poniedziałek, 28 maja 2007

1300......................

Czy macie czasami takie poczucie....?
drf 25.01.05, 23:15 + odpowiedz

FILOZOF

*

Czy macie czasami takie poczucie, że wszystko jest nie to? Że takie jest, jak
jest, a jednak nie to - jakby całkiem inne? Co?




*
Tamto było dedanchement - teraz naprawdę ludzkość przewalała się na drugą stronę
swej historii. Upadek Rzymu, rewolucja francuska zdawały się dziecinnymi
igraszkami wobec tego, co miało nastąpić teraz.

*
Artysta, prawdziwy artysta, a nie przeintelektualizowany młynek, mielacy
automatycznie wszystkie możliwe wariacje i permutacje, nie powinien bać się
cierpienia.
*
Ja nie będę opisywał tego, co byle dureń zobaczyć i opisać potrafi. Ja muszę
sięgnąć w niewiadome, w sam najistotniejszy podkład tego, czego powierzchnie
durnie widzą i opisują bez trudu. Ja chcę zbadać prawa historii świata nie tylko
tu, ale wszędzie, gdzie są myślące stworzenia.

*

............................... ............................... .......
Stanisław Ignacy Witkiewicz nie był "filozofem akademickim". Nie odebrał
starannego wykształcenia w tej dziedzinie i z całą pewnością miał pewne "luki" z
zakresu tak "metodologii filozofii", jak i jej historii, co "środowisko" czasem
mu wypominało i nie traktowało jako profesjonalnego filozofa. Zdarzały się
oczywiście odosobnione wyjątki (m.in. Jan Leszczyński, Władysław Tatarkiewicz,
czy później Tadeusz Kotarbiński), które jednak zdawały się potwierdzać regułę,
iż Witkiewicz w dwudziestoleciu za filozofa nie uchodził. Zresztą, czy na pewno
chciał być filozofem "zawodowym"? Czy aby brak profesjonalnego wykształcenia i
oczytania w tej materii nie dawał mu jednak przewagi nad "kolegami-filozofami"?
Nie ułatwiał uchronienia przed staniem się - jak sam to zwykł określać -
"przeintelektualizowanym młynkiem"?



Jednego można być pewnym - traktował filozofię śmiertelnie poważnie. Wszystko
jest gównem - to znaczy wszystko poza filozofią. Bez niej byłbym zwykłym
gó..arzem - napisze w 1939 roku w liście do niemieckiego filozofa Hansa
Corneliusa (przyjaźń z którym cenił sobie bardzo). O ile zdobywał się na dystans
i ironię odnosząc się do własnej twórczości pisarskiej czy malarskiej, o tyle
nie czynił tego w odniesieniu do działalności filozoficznej (wymownym tego
przykładem jest zarzucenie podpisywania prac filozoficznych swoim przydomkiem
artystycznym "Witkacy"). Dla Witkiewicza filozofia nie była rozrywką czy
sposobem na życie, była mu potrzebna do życia. Po latach tak przedstawi to Jan
Leszczyński: Witkiewicz bowiem nie należał do tych filozofów, co uprawiają tylko
filozofię: on przeżywał ją całym sobą. Zarówno jego własne życie, jak i cała
nieomal jego artystyczna twórczość podlegały filozoficznej obsesji w niezwykłym
nasileniu.

Nie jest celem niniejszego szkicu zaprezentowanie lub nawet streszczenie
podglądów filozoficznych Witkiewicza - to czyniły już wielokrotnie bardziej
kompetentne osoby (wybór tekstów znajduje się poniżej). Ideałem będzie
przekonanie "wyznawców Witkacego" do tego, iż filozofia Witkiewicza nie była
czymś tworzonym na boku i nie stanowi jedynie dodatku do jego twórczości
pisarskiej czy malarskiej. Nie można do końca pojąć dramatów Matka czy Szewcy
bez zrozumienia pojęcia "filozofia dziejów" i poglądów, jakie w tej materii
prezentował Witkiewicz. Nawet najwybitniejszy literaturoznawca nie dojdzie sensu
zachowania się bohaterów dramatów i powieści Witkacego, nie znając podstaw jego
ontologii (osobną rzeczą jest fakt, iż poglądy filozoficzne Witkiewicz ciągle
"upychał" w utworach literackich - vide powieść Jedyne wyjście). I krótko -
problematyka filozoficzna interesowała samego Witkiewicza, więc musi także
zainteresować jego badaczy i miłośników.
............................... ............................... ..........

O tajemnico, wejdź jeszcze raz we mnie, zagość na jedną sekundę choćby w moim
biednym móżdżku niedoświadczonego młodego byczka, abym mógł zapamiętać twoje
oblicze i mógł przypomnieć cię w najgorszych chwilach, które nadejść muszą.
Oświeć mnie, abym ominął straszliwości, które są we mnie, bo tych poza mną nie
boję się.

............................... ............................... .............

Wierzy się albo nie - ale kto chce wierzyć, ten już jest bardzo podejrzany

............................... ............................... ...............

O - dobrze wam o tym mówić, panowie "elityści", ale my chcemy tego zaraz, co wy
macie od dawna. "Konsumpcyjna polityka wewnętrzna"? - spróbujcie tyle
"konsumować" co my. A zresztą nic nie pomogło i Ameryka, i cały Świat Stary,
pozornie "sfaszyzowany", przeszedł na bolszewizm, mało od faszyzmu się różniący,
ale przeszedł.

............................... ............................... ...........

Uświadomić sobie swoje własne bydlęctwo i w tym skonać. Ładny ideał!


............................... ............................... ........

Zamiast: "Polska nierządem stoi", mówiono teraz, że stoi "brakiem wielkich
ludzi" - inni twierdzili, że w ogóle nie stoi, że nikt nie stoi, że nikomu nie
stoi, nawet że nikogo (!) nie stoi - oczywiste rusycyzmy.

............................... ............................... .................

Dajcie mi cel - a będę wielkim" - ha - tu jest właśnie kółeczko bez wyjścia.
Spontaniczna wielkość stwarza sobie cel sama.
............................... ............................... ..............

Bolszewizm był przeżytkiem w zarodku. Może idea była teoretycznie ładna, tak jak
chrześcijaństwo - ale niewykonalna. Była wynikiem nieuświadomienia z
poprzedniego okresu. Nie doliczywszy się - nie miała danych - zrobiła skok w
przyszłość za ryzykowny. Tam, na Zachodzie, dostrzeżono to i sfaszyzowano się
pod pozorami pseudobolszewizmu jak wewnętrznej i antychińskiej maski. Bo okazało
się, że takiej równości i wspólności, o jakiej marzył Lenin, być nie może, chyba
za cenę cofnięcia wytwórczości i zubożenia - ogólnej nędzy. I to nie tylko w
krajach rolniczych, ale nawet w najbardziej uprzemysłowionych.
............................... ............................... ..............

A cóż jest warte cokolwiek, co istnieć może, jesli tego nikt nie widzi? Nic

............................... ............................... .............
A czyż jest okrutniejsze bydle niż człowiek.
............................... ............................... ................
Przetrwać - to już jest wiele, gdy naokoło widzi się zalewającą nas pustynię
ducha - pogodzić się z beznadziejnoscią i żyć w prawdzie, a nie omamiać się
urojonymi nowaliami, które niby nadejść mają - nie brać ostatnich podrygów za
zaczątki rzeczy nowych... Jakże łatwo jest obiecywać jasną przyszłość, bełkocząc
nieszczerze, ze skłamanymi łzami w oczach, banalne, oklepane pocieszenia ludzi
niezdolnych do okrutnego myślenia: że przecież zawsze były wahania i oscylacje i
ludzkość coś sobie dla uciech zawsze wynalazła...
............................... ............................... ............
Urodzić się garbatym Polakiem - to wielki pech, ale urodzić się do tego jeszcze
artystą w Polsce, to już pech najwyższy.
............................... ............................... .............

Jak skała wynurzajaca się wśród opadających wód odpływu, występowała jedyna
prawda i wartość: społeczeństwo samo w sobie jako takie. Powiedzieć to jest
głupstwem, ale naprawdę przezyć to i ustosunkować się w tym wymiarze do
codziennego dnia ho, ho - to jedna z najistotniejszych przemian ludzkości.
............................... ............................... .................
Nawet gdybym był najlepszym w świecie, jestem i bedę tylko kłębowiskiem
walczących ze sobą drobnych istnień aż w nieskończoność. aki sam okrutny jest
świat wewnątrz indywiduum jak i poza nim
...............................


that's a good reason to start a war... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 25.01.05, 22:50 + odpowiedz

mezczyzna jako maszyna do zabijania... Wybor miedzy szympansami a bonobo: jak
nie nakarmisz, to zabije... Ewolucja sie skonczyla, czyli zostaje albo tresura
niebezpiecznego zwierzecia za pomoca kultury, albo eksterminacja. Chyba ze
ograniczenie ilosci bitew i pozwolenie, by sie wyzywali w rajdach.
Uch, mocne.

---
While there have only been nine actual sightings of coalitionary violence or
corpses, as evidence that would “stand up in a court of law,” a large number of
strange disappearances and suspicious bodies have been observed. More
important, however, is the ample evidence of border patrol behavior. This
pattern of raiding is similar to that of primitive human warfare, and the
growing observational record suggests that rates of violent death among adults
in chimpanzee groups and in preindustrial societies are similar and high, even
by 20th century standards. Wrangham used estimates from 13 primitive societies
to show a median male death rate from violence of 20 to 30 percent. Gombe
chimpanzee males are estimated to die from violence at a rate of 30 to 40
percent (Goodall, 1986). Lawrence Keeley, using a group of 21 pre-state
societies, found that death the death rate from raiding is 0.5 percent per year
(Wrangham, 1999; Keeley, 1996). Including the world wars, this is well above
the rates for modern societies. The evidence of Wrangham and others suggests
that the probabilities are similar for chimpanzees, although further evidence
and research are needed.
...............

According to Wrangham, the explanation for the violence of chimpanzee lies not
in determining the benefits to the violent chimp but in determing the costs to
that chimp. Wrangham’s thesis is that the costs of that violence are
sufficiently low among chimpanzees (as opposed to bonobos) that, in the course
of evolution, it has paid to knock off a rival even if there is no immediate
advantage to this behavior. Over time, this behavior has benefited the progeny
of successfully violent chimpanzee males.

Before applying these thoughts to military behavior, Wrangham touched on one
other notion. Are the similarities between humans and chimps due to their
shared descent (synapomorphy) or to some sort of convergence or coincidence?

First, humans appear to have faced similar forms of scramble competition for
much of their evolution, and it is often assumed that they were organized in
similarly unstable social groups (what Wrangham refers to as fission-fusion
parties or party-gangs). Then, there is extreme rarity of this sort of lethal
raiding in the animal kingdom. Finally, there is the extreme genetic similarity
between the two species: Chimps are our closest genetic relative. Taken
together, this evidence suggests that the simplest explanation is that lethal
raiding arose in an ape prior to the chimpanzee-human split, according to
Wrangham. If this is true, lethal raiding has been subject to continuous
selection for 5-6 million years. In this time, both humans and chimps have
developed violent brains that are capable of premeditated, unprovoked violence.
...
www.rand.org/publications/MR/MR1139/MR1139.appc.pdf

www.rand.org/publications/MR/MR1139/MR1139.appc.pdf

troche jak demoniczna kobiecosc....;)

prace.sciaga.pl/22708.html
olejnym typem kbiety jest kobieta uwielbiana.Taka była Helena, wedlug mitologii
najpiekniejsza kobieta na swiecie. Mieszkala w sparcie, była zona krola
Menelaosa.Została porawana przez Parysa i uwieziona w Ilonie. Po smierci Parysa
,Helenę wydano za Deifoba-mlodszego brata Parysa. Na odsiecz uwiezionej krolowej
ruszyła cala Grecja na czele z najwiekszymi przywodcami: Agmemnonem;
Odesyeuszem., Nestorem i Ajaksem. Krolowa została uwolniona, dzieki podstepowi
Odysa(kon trojanski).Manelaos zabil Deifoba i miał zamiar zabic niewierna zone
lecz gdy na nia spojrzal jego serce zmiekło i pogodzil się z Heleną. Historia
wojny trojanskiej , która zabrala wielu wspanialych wojownikow jest najlepszym
przylkadem na to , ze dla kobiety pieknej i uwielbianej gotow jest zginac każdy.


*

Zupełnym zaprzeczeniem pięknej Heleny jest Antygona z dramatu Sofoklesa. Ta
bohaterka jest bardzo szlachetna a jej problemy i pragnienia są bardzo mało
kobiece. Nie wiążą się bowiem ani z wypiekiem ciast, ani z przędzeniem, ani
szydełkowaniem. Antygona musi rozstrzygać ważne problemy związane z życiem i
śmiercią, honorem i hańbą, posłuszeństwem wobec władzy i wiernością wobec bogów.
Surowy zakaz króla Teb uniemożliwił bowiem sprawienie pochówku Polinejkesowi,
który był bratem Antygony. Stanęła ona przed problemem wyboru – czy wierną być
siostrzanej miłości i boskim prawom, co oznaczałoby sprawienie Polinejkesowi
pochówku, czy też ugiąć się wobec woli Kreona i zostawić brata na pastwę
dzikiego ptactwa. Antygona zdecydowała się poświęcić, aby ocalić swój honor i
ludzką godność. Dlatego sprawiła bratu pochówek, choć przez to została skazana
przez Kreona na karę śmierci. Postąpiła szlachetnie i odważnie – zupełnie jak
mężczyzna. (???)


------



622 upadki Bunga czyli Demoniczna kobieta

Koło czwartej po południu olbrzymi czarny automobil księcia Nevermore zatrzymał
się przed bramą ogrodową. Mały staruszek z długimi siwymi włosami, szofer
księcia, o twarzy napiętnowanej homoseksualnym zboczeniem, pobiegł po Bunga,
zostawiając automobil pod ciśnieniem. Po chwili pędzili już z szybkością 60
kilometrów na godzinę w kierunku wielkich bukowińskich lasów, zamykających
dalekie widnokręgi, żegnani niespokojnym wzrokiem matki Bunga, która
najniesłuszniej w świecie uważała księcia za złego demona swego syna.

Książe nie był sam. Był u niego leibmedyk, doktór Riexenburg, tak zwany
Przyrząd. Był to wysoki pan, ubrany bez zarzutu, całkiem czarno. Łysiejącą
czaszkę, jajowato wydłużoną, okalał wieniec jasnorudych włosów, które na
skroniach przechodziły w kolor żółtawo-biały. Nos miał złamany prawie pod kątem
prostym, a na linii równoległej do poziomu opierały się złote okulary. Za nimi
kryły się szare, przenikliwe oczy notorycznego hipnotyzera. Zmysłowe, ciągle
smakujące jakby coś niezmiernie świńskiego usta, zwisające trochę nad prawie
zanikłą szczęka dolną, zakrywał od góry ciemno-ognisto-rudy wąs. Człowiek ten
robił wrażenie statywu od jakiegoś mierniczego przyrządu; zdawało się, że
członki jego mogą być odśrubowane i włożone jeden w drugi. Przy tym miał pozór
elastyczności pewnej części ciała byka. Nie można było sobie wyobrazić sytuacji,
w której ten dziwny pan nie byłby na miejscu. Kiedy Bungo wchodził do małej
brudnej izby, zawalonej niesłychaną ilością rzeczy pozornie nie mających ze sobą
żadnego związku, dwaj dżentelmeni dyskutowali kwestię prawidłowego
funkcjonowania nowo wynalezionego przez księcia motoru gazowego.

- No, oczywiście, słuchajcie (doktór miał przywilej mówienia wszystkim per
"wy"), gdyby ciśnienie w cylindrze A było większe niż w rurce, którą
oznaczyliśmy C1, cylinder C1 wyleciałby momentalnie w powietrze; oczywiście gdyby...

- Jak się masz, Bungo - przerwał mu książę. - Doktorze, przyjdźcie o dziewiątej,
a lektor niech przyjdzie o dziesiątej.

Po wyjściu doktora książę zmienił maskę. Lubieżny uśmiech porozumienia przewinął
mu się po wargach, mimo że oczy zachowały odcień pewnej zazdrości zmieszanej z
podziwem i lekceważeniem: wyraz, którego nie mógł pokonać, ilekroć mówił z
Bungiem o najbardziej rzeczywistym zdobywaniu życia.

- Miałeś znowu list, Bungusiu, pokaż - wyszeptał dziecinnym głosikiem. Było coś
demonicznego w sztucznej słodyczy księcia. Usta jego, podobne do świeżo
rozciętego dziwnego owocu, drżały z lekka, gdy Bungo z nonszalancją rzucił mu
list zapełniony ostrym, kobiecym pismem.

- Donna pisze mi, że znowu mnie kocha i tęskni za moimi ustami. Pisze również,
że twoja przyjaźń nie może jej całkowicie wystarczyć. List jest jednak zupełnie
w twoim stylu. Słowo "istotność" użyte co najmniej dziesięć razy. Więc wpływ
"istotny" ty masz na nią oczywiście - cedził z wolna Bungo, bawiąc się szprycką
Pravatza, leżącą na stole obok podwiązek i dzieła Webstera Dynamics of
Particles. - Widocznie twoja idealna opieka nad jej duszą (Bungo w specjalny
sposób zaakcentował ten wyraz) nie jest dla niej najistotniejszą jeszcze rzeczą
w życiu i chciałaby upaść po raz drugi przeze mnie, tym razem głębiej, abyś tym
wyżej mógł ją potem podnieść. Powinieneś założyć dom dla upadłych dziewcząt, a
mnie mianować generalnym rewizorem pokojów sypialnych - szydził dalej Bungo.
Lecz książę opanował się już zupełnie.

- Otrzymałem list identyczny co do daty, o lekkiej dywergencji co do treści;
racz przejrzeć - to mówiąc podał Bungowi list pozornie identyczny z poprzednim.
Bungo chciwie zabrał się do czytania.

- A więc gdybyś fizycznie był tą babą, której trzeciego września robiono
laparotomię, nie mogłaby cię jednak kochać, mimo całego swego miłosierdzia,
nawet gdyby twoja dusza pozostała bezwzględnie tą samą - rzekł po chwili Bungo -
czuję się tym mocno dotkniętym. - Obaj dostali napadu niepowstrzymanego śmiechu
i tarzali się przez chwilę po brudnym posłaniu księcia, aż wreszcie ten ostatni
zawołał:

- Carrajo! Zdaje się, że ruptura mi pękła - i odwinąwszy antyrupturyczny pasek
zbadał kolosalną ranę z prawej strony brzucha. - Ale czytaj dalej.

Bungo czytał głośno: "Byłam dziś w teatrze. Drogi, kochany Edgarze, przebacz mi.
Grał aktor tak podobny do Bunga, tak mi przypominał jego usta, że nie mogłam
wytrzymać i napisałam list do niego. Wiem, że to nie jest istotne, i dlatego to
piszę. Przebacz to. Jutro zacznę się skupiać na nowo i potem napiszę znowu.
Druga w nocy już w łóżku to piszę). Drogi, kochany Edgarze. Już się skupiłam.
Będę jutro malować owoce i starać się przezwyciężać nawet w tak drobnych
rzeczach. Ściskam dłoń Twoją mocno, mocno, Twoja przyjaciółka Qerpia."

- Masz dosyć Bungusiu - rzekł książę i rzucił list do szuflady, w której leżała
podejrzana szprycka, flaszka z ciemnego szkła i walało się parę brudnych
kołnierzyków, kotylionowych orderów i suchych kwiatów. Obaj siedzieli przez
chwilę, myśląc o przewrotności kobiet w ogóle, i zaczynała ich opanowywać tępa
melancholia. Pierwszy opanował się książę.

www.polska2000.pl/item2346_55_pl.html

<.>


X WOJNA z Y ? TROJA ...? IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: ש 25.01.05, 21:05 + odpowiedz

www.biology-online.org/dictionary.asp?Term=Yeast
As you may know, there are two kinds of sex chromosomes: X and Y. If you
inherited two X’s at conception (one X from every parent), you’re a woman. When
your father gave you a Y-chromosome, it adds up to XY -- which stands for man.
All in all, the Y-chromosome is the thing that makes a man a man. Well, apart
from that other thingy, that is.

www.biology-online.org/biology-forum/
On Y, you’ll find all the stuff that a man needs. You’ll find genetic
instructions for how to brew semen, and how to grow a trunk -- no, a little
lower, if you please. If there exists a gene for watching football and telling
lame sex jokes, you’ll definitely find it on the Y-chromosom

www.biology-online.org/biology-forum/about4.html
------------------------------- ----------------------

genus naszego gatunku przemawia przez ciebie ale kto go
poznal doglebnie?

;)


Re: Already a... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: winner? 25.01.05, 13:46 + odpowiedz

> dociera do dowolnego Celow na dluzsza mete
> Zaklada Pelna Uwage Momentu Terazniejszosci
> czw dddCndm ZPUMT

czyli wreszcie poddajesz siem?
branek w jasyrze? wasalstwo?
branie łupów i plądrowanie?
zniewalanie?

www.xs4all.nl/~mke/giggle.htm


cierpliwosc zawsze zwycieza! / cbdu IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: !d 25.01.05, 08:37 + odpowiedz

dociera do dowolnego Celow na dluzsza mete
Zaklada Pelna Uwage Momentu Terazniejszosci
czw dddCndm ZPUMT
;)

www.ccel.org/fathers/ANF-03/tertullian/part3/patience.html
www.amazon.com/gp/reader/1559390735/ref=sib_dp_pt/002-5194979-8172820#reader-link
Patience (Pa"tience) (?), n.
[F. patience, fr. L. patientia. See Patient.]

1. The state or quality of being patient; the power of suffering with fortitude;
uncomplaining endurance of evils or wrongs, as toil, pain, poverty, insult,
oppression, calamity, etc. "Strenthened with all might, . . . unto all patience
and long-suffering." Col. i. 11. "I must have patience to endure the load."
Shak. "Who hath learned lowliness From his Lord's cradle, patience from his
cross." Keble.
2. The act or power of calmly or contentedly waiting for something due or hoped
for; forbearance. "Have patience with me, and I will pay thee all." Matt. xviii. 29.
3. Constancy in labor or application; perseverance. "He learned with patience,
and with meekness taught." Harte.
4. Sufferance; permission. [Obs.] Hooker. "They stay upon your patience." Shak.
5. (Bot.) A kind of dock (Rumex Patientia), less common in America than in
Europe; monk's rhubarb.
6. (Card Playing) Solitaire.

Synonyms -- Patience, Resignation. Patience implies the quietness or
self-possession of one's own spirit under sufferings, provocations, etc.;
resignation implies submission to the will of another. The Stoic may have
patience; the Christian should have both patience and resignation.

www.selfknowledge.com/69354.htm


Re: united solar system :PLUTOKRACI NA PLUTONIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 25.01.05, 03:08 + odpowiedz

> rozmowa z plutonem
> ceny rozmow telefonicznych wzrosly astronomicznie ze wzgledu na jak twierdza
> konsumenci na zmnieszenie sie szybkosci swiatla ? brak szybkich reakcji
> odbiorcow i na ceny posiadlosci i nierozbudowana infrostrukture i niskie
> temperatury nie zachecajace do strat energii...
> generalnie czekanie godzinami na odpowiedz wymaga tytanskiej cierpliwosci


dziekuje za uznanie;)


* IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: 25.01.05, 01:15 + odpowiedz


============miejsce widzenia===================== IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: 7ea7R 25.01.05, 01:13 + odpowiedz

jak wpadlem raz nieopatrznie w kartezjanizm

zrobiono ze mnie poczatek systemu koordynatow
katrezjanczycy maja 3 oczy kazde pilnuje jak pies 000
wyje na osie czysty terror... prawdziwy matiRuski;)

panie i panowie koordynaci i koordynatki
prawda jest taka kazde z was jest 000
tak jak ja nim jestem nawet ci 999 czy 666
to zera z ogonkami ?,z zawartoscia...

zero nie jest puste
ma swoja wielkosc
000 SOLAR PLeXus




--
<.>


united solar system :PLUTOKRACI NA PLUTONIE IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: !7737 24.01.05, 23:52 + odpowiedz

stacja telefonii uss
000 numer kierunkowy slonca
001 merkury
002 wenus
003 ziemia 0031 ksiezyc
004 mars 0041, 0042
005 asteroidy ............

Amphitrite 1854 A. Marth 240 2.554 382.1 4.08
Camilla 1868 N. Pogson 236 3.488 521.8 6.50
Ceres 1801 G. Piazzi 918 2.767 413.9 4.61
Chiron 1977 C. Kowal 180 13.716 2051.9 50.80
Cybele 1861 E. Tempel 246 3.429 513.0 6.37
Daphne 1856 H. Goldschmidt 182 2.765 413.6 4.59
Davida 1903 R. Dugan 336 3.178 475.4 5.67
Doris 1857 H. Goldschmidt 226 3.112 465.5 5.48
Egeria 1850 A. de Gasparis 114 2.576 385.4 4.14
Elpis 1860 J. Chacornac 174 2.713 405.9 4.47
Eros 1898 G. Witt 33 1.46 218.4 33
Eugenia 1857 H. Goldschmidt 114 2.721 407.1 4.49
Eunomia 1851 A. De Gasparis 272 2.644 395.5 4.30
Euphrosyne 1854 J. Ferguson 248 3.156 472.1 5.58
Europa 1858 H. Goldschmidt 312 3.097 463.3 5.46
Freia 1862 H. d'Arrest 190 3.390 466.6 5.49
Hebe 1847 K. Hencke 192 2.425 362.8 3.78
Hygiea 1849 A. De Gasparis 430 3.144 470.3 5.59
Interamnia 1910 V. Cerulli 334 3.062 458.1 5.36
Iris 1847 J. Hind 204 2.386 356.9 3.68
Juno 1804 K. Harding 244 2.670 399.4 4.36
Kalliope 1852 J. Hind 188 2.910 435.3 4.97
Mathilde 1885 Johann Palisa 61 2.46 290 4.3
Pallas 1802 H. Olbers 522 2.771 414.5 4.61
Psyche 1852 A. De Gasparis 264 2.922 437.1 5.00
Sylvia 1866 N. Pogson 272 3.486 521.5 6.52
Toutatis 1989 C. Pollas 4.6 x 2.29 x 1.92 2.512 375.8 3.98
Vesta 1807 H. Olbers 500 2.362 353.4 3.63




006 jupiter moons, in order of their distance from Jupiter, are: Metis,
Adrastea, Amalthea, Thebe, Themisto, S/2003 J6, S/2003 J1, Leda, Himalia,
Lysithea, Elara, S/2000 J11, S/2003 J20, S/2003 J3, S/2003 J12, S/2001 J10,
S/2003 J18, S/2003 J16, S/2001 J7, Harpalyke, Praxidike, S/2001 J9, Ananke,
S/2001 J3, Iocaste, S/2001 J2, S/2003 J15, S/2003 J17, S/2003 J11, S/2003 J9,
Carme, S/2003 J19, S/2001 J6, S/2002 J1, S/2001 J8, Chaldene, Isonone, S/2001
J4, S/2003 J4, Erinome, Taygete, Pasiphae, S/2001 J11, Kalyke, Sinope,
Magaclite, S/2003 J7, S/2001 J5, S/2003 J13, S/2003 J5, S/2001 J1, Callirrhoe,
S/2003 J10, S/2003 J8, S/2003 J14, and S/2003 J2. These moons are part of a
class of moons called the "Small Moons
007 saturn...............
Atlas 137,700 km
Prometheus 139,400 km
Pandora 141,700 km
Epimetheus 151,400 km
Janus 151,500 km
Mimas 185,600 km
Enceladus 238,100 km
Calypso 294,700 km
Telesto 294,700 km
Tethys 294,700 km
Dione 377,400 km
Helene 377,400 km
Rhea 527,100 km
Titan 1,221,900 km

Hyperion 1,464,100 km
Iapetus 3,560,800 km

Kiviuq 11,365,000 km

Ijiraq 11,442,000 km

Phoebe 12,944,300 km
Paaliaq 15,198,000 km

Skathi 15,641,000 km

Albiorix 16,394,000 km

Erriapo 17,604,000 km

Siarnaq 18,195,000 km

Tarvos 18,239,000 km

S/2003 S1 18,719,000 km
Mundilfari 18,722,000 km
Suttungr 19,465,000 km

Thrymr 20,219,000 km

Ymir 23,130,000 km


008 uran

The moons are, in order; Cordelia, Ophelia, Bianca, Cressida, Desdemona,
Juliet, Portia, Rosalind, Belinda, and Puck. These moons are part of a class of
moons called the "Small Moons". Icy moons of Uranus are; Miranda, Ariel,
Umbriel, Titania, Oberon, Caliban, and Sycorax. In 1999, four more Uranian
moons were found. They include Prospero, Setebos, Stephano and 1986 U 10.




009 neptun

Neptune has 13 moons. As is the case with all of the gas giant planets in our
Solar System, it also has a series of rings.

Neptune's ring system is very different from the ring system found at Saturn.
Neptune's rings are much darker than Saturn's bright rings. Saturn's rings are
mostly composed of ice, whereas Neptune's appear to be made of small rocks and
dust.

Neptune has one very large moon named Triton. Triton is one of the coldest
places in the Solar System. However, Triton appears to be geologically active.
It has active geysers, similar to those found at Yellowstone Park on Earth, but
Triton's geysers spew out ice instead of steam. Triton may also have a water
environment like that of Earth's north pole. This liquid environment might be
suitable for the existence of life. This icy moon has a very thin atmosphere
and an interior which may be active.

The rest of Neptune's moons are much smaller than Triton. Nereid was discovered
by Gerard Kuiper in 1949. Despina, Galatea, Larissa, Naiad, Proteus and
Thalassa were discovered by the Voyager 2 spacecraft in 1989. Five more small
moons have been discovered recently; three in 2002 and two more in 2003. The
most recently discovered moons don't yet have official nam



010 pluton 011 charon

Pluto's moon, Charon, is 12,200 miles from the planet and has a diameter of
1,200 km (740 miles).

www.princeton.edu/~willman/planetary_systems/Sol/
www.princeton.edu/~willman/planetary_systems/.......................................................................

rozmowa z plutonem
ceny rozmow telefonicznych wzrosly astronomicznie ze wzgledu na jak twierdza
konsumenci na zmnieszenie sie szybkosci swiatla ? brak szybkich reakcji
odbiorcow i na ceny posiadlosci i nierozbudowana infrostrukture i niskie
temperatury nie zachecajace do strat energii...
generalnie czekanie godzinami na odpowiedz wymaga tytanskiej cierpliwosci
pytanie postawione 60 lat a tu przychodzi odpowiedz a rachunek za
swiatlo ...:::(((lata swietlne i malo oswietlone !!!)))
PLUTOKRACI NA PLUTONIE


============widowisko========== ============ IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: !d 24.01.05, 18:03 + odpowiedz

www.culture.pl/pl/culture/
Teatr (łac. theatrum, z gr. theatron, przyglądanie się, widowisko):

rodzaj sztuki widowiskowej – aktor lub grupa aktorów na żywo daje
przedstawienie dla zgromadzonej publiczności. Rzeczywistość teatralna to
rzeczywistość umowna. Sztuka ta ma swoje źródła w starożytnych formach kultu
religijnego oraz według innych koncepcji – w psychice ludzkiej – od
najmłodszych lat człowiek ma skłonności do naśladowania (teoria Arystotelesa)

www.poland.uz/en/cultural_values/theatre
Konstantin S. Stanislavskij
Stanislavskij was a Russian actor, director, theatre pedagogue and scientist.
His methods have been groundbreaking, the world over.

Stanislavskij explored the actor’s path to complete creative freedom on stage,
by observing himself and other great actors of his time. He was the first
person in artistic history to establish the connection between the actor’s
creative process and certain mental and physical factors which aid or abet this
process.

Today, the Stanislavskij System forms the basis of most state-recognised acting
training the world over; among others Actor Studio in New York which teaches
Method Acting.

galaxy.uci.agh.edu.pl/Lists/gwk/gwk.1995-09

www.gitis.dk/html/ACADEMYSIDER/The_Academy/GITIS_SCANDINAVIA/stanislavskij.html

;)


> Because they are so far outside what we would expect, these events provoke
> reactions that feel strange and "crazy". Perhaps the most helpful thing I can
> say here is that even though these reactions are unusual and disturbing, they
> are typical and expectable. By and large, these are normal responses to
> abnormal events.


PS. Ja tak sobie wyobrazam mniej wiecej od wakacji...

--
stop lpr


Re: filozofia to optyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 24.01.05, 03:51 + odpowiedz

> > transformowanie TErAZ na przedChwila czy zaMoment
> > mozesz go widziec w jego punkcie, albo od razu calego
>
> TAK!!!!!!!!
>
> :)))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))))))))))


PS. Ale bez pokochania siebie tego sie nie da zrobic bo jak nie kochasz, to
widzisc ciemnosc zamiast miejsca.
A pokochanie siebie polega na praktyce dawania i brania, no nie? Jak cos
kochasz, to sie chcesz tym podzielic z kims innym. Oraz jesli kochasz siebie,
to nie masz oporow, zeby brac.


Re: filozofia to optyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 24.01.05, 03:46 + odpowiedz

> transformowanie TErAZ na przedChwila czy zaMoment
> mozesz go widziec w jego punkcie, albo od razu calego

TAK!!!!!!!!

:)))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))))))))))


filozofia to optyka IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: (. 24.01.05, 03:32 + odpowiedz

transformowanie TErAZ na przedChwila czy zaMoment
mozesz go widziec w jego punkcie, albo od razu calego
............................... ........................

;)



poza czasem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: ToBe 24.01.05, 03:25 + odpowiedz

czasu w pewnym sensie nie ma, bo sie na ktoryms poziomie samoeliminuje
dlatego strata czasu jest poszukiwanie stracionego czasu;)

www.pickover.com/jpcplanet.gif
ps. drf ma majla



Re: czas ma dlugosc szerokosc i wysokosc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 24.01.05, 03:15 + odpowiedz

> osoba jest w czasoprzestrzeni a moze nawet jest czasoprzestrzenia

aaaa... tak. Zlapales bryle! No wlasnie, bryla, takie troche plynne ale
widoczne ze wszystkich stron na raz. To znaczy nie calkiem widoczne, ale
wiadomo ze jest. No to jak masz dajmy na to 2 bryly, to nie ma znaczenia
wyobrazenie kazdej z tych bryl w ktorym punkcie sie TERAZ znajduje, no nie? Ta
bryla to cos jak Tora tylko w 3d+ Czyli jak sie na przyklad zblizasz do
niemowlaka w wozku, to mozesz go widziec w jego punkcie, albo od razu calego.




czas ma dlugosc szerokosc i wysokosc IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: () 24.01.05, 03:02 + odpowiedz

Re: mozliW poszukiwaniu straconego czasu?
Autor: Gość: uzbrojenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Data: 24.01.2005 02:21
> 6.poruszajac sie w czasie nalezy zachowac spokoj i nie zmieniac miejsca
> w przestrzeni bo to nie ma najmnieszego wplywu na szybkosc uplywu czasu

hehe meska logika. 1. Skoro zmiana polozenia w przestrzeni nie ma najmniejszego
wplywu na szybkosc uplywu czasu to co ma za znaczenie, czy sie w przestrzeni
poruszasz, czy nie? 2. Zachowanie spokoju - wzgledem czego? Przestrzeni czy
czasu? to nie to samo...
/////////////////////////////// /////////////////////////////// ///////
czas * przestrzen * osoba

\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\ \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\ \\\\\\\\
osoba jest w czasoprzestrzeni a moze nawet jest czasoprzestrzenia




> 7.czas ma 3 wymiary tak jak przestrzen: X przeszlosc Y terazniejszosc Z
> przyszlosc/ Jak najbardziej, tylko ze jest w tym sensie ulomny, ze poza TERAZ
nie mamy dostepu. Innymi slowy mozesz obejrzec w TV reportaz z wysp Bahama, a z
PRZEDTEM lub POTEM ne. Poza tym skad wiesz, czy to co pamietasz, zdarzylo sie
naprawde? Umysl wyprawia rozne dziwne rzeczy... Rzeczywistosc jest tylko TERAZ
a przeszlosc i przyszlosc sa przedmiotem negocjacji osoby z wlasna pamiecia i
pragnieniami.
/////////////////////////////// /////////////////////////////// //////////
XYZ TIME TRAVEL
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\ \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\ \\\\\\\\\
czas ma dlugosc szerokosc i wysokosc


te wymiary wymagaja analizy

szeroki czas daje wiele mozliwosci ,czas ograniczony do szeregu punktow czy
linii, pieklo,nie..
czas wysoki to jakies specjalne wielkie przezycia,....czas gleboki




> 8. osoby poruszajace sie w czasie powinny uzbroic ? sie w CIERPLIWOSC ;)))
To niezbedne uzbrojenie...;)


> 9. wymiana bezwzglednej wartosci x na y czy z wg okreslonego kursu np 5:3:7

wedlug kursu. On tez jest przedmiotem negocjacji osoby z sama soba

> 10. spotkaj samego siebie - rzecz normalna dla czasownikow takich jak ty...
> i porozmawiaj ... moze sie sie zaprzyjaznicie ???

Pokochaj sam siebie. Czyz milosc nie jest tego warta?
;)))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))

/////////////////////////////// /////////////////////////////// /////
Poznaj sam siebie. Czyz WIEDZA nie jest tego warta?
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\ \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\ \\\\\


Re: mozliW poszukiwaniu straconego czasu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: ie 24.01.05, 02:21 + odpowiedz

> 6.poruszajac sie w czasie nalezy zachowac spokoj i nie zmieniac miejsca
> w przestrzeni bo to nie ma najmnieszego wplywu na szybkosc uplywu czasu

hehe meska logika. 1. Skoro zmiana polozenia w przestrzeni nie ma najmniejszego
wplywu na szybkosc uplywu czasu to co ma za znaczenie, czy sie w przestrzeni
poruszasz, czy nie? 2. Zachowanie spokoju - wzgledem czego? Przestrzeni czy
czasu? to nie to samo...


> 7.czas ma 3 wymiary tak jak przestrzen: X przeszlosc Y terazniejszosc Z
> przyszlosc/ Jak najbardziej, tylko ze jest w tym sensie ulomny, ze poza TERAZ
nie mamy dostepu. Innymi slowy mozesz obejrzec w TV reportaz z wysp Bahama, a z
PRZEDTEM lub POTEM ne. Poza tym skad wiesz, czy to co pamietasz, zdarzylo sie
naprawde? Umysl wyprawia rozne dziwne rzeczy... Rzeczywistosc jest tylko TERAZ
a przeszlosc i przyszlosc sa przedmiotem negocjacji osoby z wlasna pamiecia i
pragnieniami.



> 8. osoby poruszajace sie w czasie powinny uzbroic ? sie w CIERPLIWOSC ;)))
To niezbedne uzbrojenie...;)


> 9. wymiana bezwzglednej wartosci x na y czy z wg okreslonego kursu np 5:3:7

wedlug kursu. On tez jest przedmiotem negocjacji osoby z sama soba

> 10. spotkaj samego siebie - rzecz normalna dla czasownikow takich jak ty...
> i porozmawiaj ... moze sie sie zaprzyjaznicie ???

Pokochaj sam siebie. Czyz milosc nie jest tego warta?
;)


Re: mozliW poszukiwaniu straconego czasu? IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: !d 24.01.05, 02:07 + odpowiedz


Odpowiadasz na :

Gość portalu: patience napisał(a):

> > czesto mowimy : nie mam czasu
> > brak nam paru godzin czy dni.
> > tak to pojawia sie czas ujemny
> > a w tym ujemnym swiecie zero jest najwieksze
>
>
> 1. dualizm jest falszywy gdyz czas ujemny i dodatni nie istnieją przed i po
> istnieniu tego, co czas odczuwa
>
> 2. szacunek wielkosci zera w obu czasach jest wyznaczany przez to samo:
> pragnienie tego, co odczuwa czas.
>
> 3. Jesli pragnienie jest odpowiednio intensywne, to nie ma znaczenia, czy
> zostanie zaspokojone na 5 minut czy na 5 lat. Liczy sie pragnienie i to, czy
> zostalo zaspokojone, czy nie.
>
> 4. Pragnienia ksztaltuja sie w czasie dodatnim. Czas ujemny powstaje w wyniku
> zludzenia, ze moglibysmy swoje zycie przezyc lepiej, gdybysmy wczesniej
> wiedzieli... Tylko, ze 'wtedy' mielismy inne pragnienia i powrot do 'wtedy' by
> najprawdopodobniej skonczyl sie dokladnie takimi samymi wyborami.
>
> 5. Jakas czesc pragnien zawsze bedzie niezrealizowana, gdyz zycie osoby ma
> skonczona dlugosc, a pragnienia sa nieskonczone. Ale niektore z pragnien da sie
>
> zrealizowac nawet w ciagu 10 ostatnich oddechow.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>
ruch w czasie / instrukcja


6.poruszajac sie w czasie nalezy zachowac spokoj i nie zmieniac miejsca
w przestrzeni bo to nie ma najmnieszego wplywu na szybkosc uplywu czasu

7.czas ma 3 wymiary tak jak przestrzen: X przeszlosc Y terazniejszosc Z
przyszlosc/

8. osoby poruszajace sie w czasie powinny uzbroic ? sie w CIERPLIWOSC ;)))
9. wymiana bezwzglednej wartosci x na y czy z wg okreslonego kursu np 5:3:7
10. spotkaj samego siebie - rzecz normalna dla czasownikow takich jak ty...
i porozmawiaj ... moze sie sie zaprzyjaznicie ???


Exhibition_of_Surprising_Struct ures_Across_Dimensi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 23.01.05, 13:28 + odpowiedz


Re: mozliW poszukiwaniu straconego czasu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 23.01.05, 03:12 + odpowiedz

> czesto mowimy : nie mam czasu
> brak nam paru godzin czy dni.
> tak to pojawia sie czas ujemny
> a w tym ujemnym swiecie zero jest najwieksze


1. dualizm jest falszywy gdyz czas ujemny i dodatni nie istnieją przed i po
istnieniu tego, co czas odczuwa

2. szacunek wielkosci zera w obu czasach jest wyznaczany przez to samo:
pragnienie tego, co odczuwa czas.

3. Jesli pragnienie jest odpowiednio intensywne, to nie ma znaczenia, czy
zostanie zaspokojone na 5 minut czy na 5 lat. Liczy sie pragnienie i to, czy
zostalo zaspokojone, czy nie.

4. Pragnienia ksztaltuja sie w czasie dodatnim. Czas ujemny powstaje w wyniku
zludzenia, ze moglibysmy swoje zycie przezyc lepiej, gdybysmy wczesniej
wiedzieli... Tylko, ze 'wtedy' mielismy inne pragnienia i powrot do 'wtedy' by
najprawdopodobniej skonczyl sie dokladnie takimi samymi wyborami.

5. Jakas czesc pragnien zawsze bedzie niezrealizowana, gdyz zycie osoby ma
skonczona dlugosc, a pragnienia sa nieskonczone. Ale niektore z pragnien da sie
zrealizowac nawet w ciagu 10 ostatnich oddechow.


czas ujemny IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: 0 23.01.05, 02:44 + odpowiedz

czesto mowimy : nie mam czasu
brak nam paru godzin czy dni.
tak to pojawia sie czas ujemny
a w tym ujemnym swiecie zero jest najwieksze
/rodzaj universum podobne do naszego?/
zwieciadlanie symetryczne


Re: odwrotny kierunek ruchu czasu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: +t 22.01.05, 23:01 + odpowiedz

Gość portalu: -t napisał(a):

> Gdyby czas płynął w drugą stronę, jakze byłoby pięknie...
> Zaczyna się od tego, ze kilku gosci przynosi cię w skrzyneczce i
> oczywiscie od razu trafiasz na imprezę...

> A potem nagle - bęc!! Twoje zycie konczy się orgazmem.

Szczególnie to zakończenie...;)
No ale w pewnym sensie tak juz jest... co wolno za starym ludziom na Planecie
Ziemia? To samo co za młodym. Jedni i drudzy mogą uprawiac sex, ale nie wypada.
Jedni i drudzy potrafią kochać, ale powinni zajmować się udowadnianiem
otoczeniu, że 'są poważni'....
Dyktatura?
;)


============aQUaNET=3115======= ====== IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: a20v 22.01.05, 22:57 + odpowiedz


============= MEMENTO_MORI=================== ===== IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: ).)((.w& 22.01.05, 22:45 + odpowiedz


terra.blox.pl IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: 22.01.05, 22:28 + odpowiedz


odwrotny kierunek ruchu czasu IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: -t 22.01.05, 21:41 + odpowiedz

Gdyby czas płynął w drugą stronę, jakze byłoby pięknie...

Zaczyna się od tego, ze kilku gosci przynosi cię w skrzyneczce i

oczywiscie od razu trafiasz na imprezę. Zyjesz sobie spokojnie jako

starzec w domku. Stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz

odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy.

Pracujesz jakies 40 lat i poznajesz uroki zycia.

Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częsciej chodzisz na imprezy

no i coraz częsciej uprawiasz seks.

Gdy juz masz to opanowane, jestes gotów, zeby trafić na studia. Potem

idziesz do szkoly. Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej

czasu na zabawę.

Robisz się coraz mniejszy, az trafiasz do... no, wiadomo dokąd,

gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy, wsłuchując się w uspokajający

rytm bicia serca.

A potem nagle - bęc!! Twoje zycie konczy się orgazmem.


............................... ....
zrodlo -dV=-czas in minus

drf napisał:

> } ...*... {
> ...*... has the ability that anything ...*... puts into words, becomes reality.
> ..
> ---
> <.>
> {...*...} 6()9 pzes7zeni?spinozjanskich
> ............................... ............................... ....
> /cialo 6o9 words = numbers = ciala = osoby = wymia7y = bost7wa/
>
> }Sumerian3HeavenAnu}...*...{
>
> co o jes7 rzeczywis7osc ? jakie sa jej granice,dlaczego rzeczywiste osoby
> zbieraja sie parami ? co te rzeczywiste osoby do siebie przyciaga ?skad sie
> biora zupelnie nowe s1owa?t3l000s:nroO0/planeta3US Terra
>
> terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?158561
>

Aqua (-ae, f.) substantia est, quid est Oxidum Hydrogenii.

Aqua basis vitae est. Etiam basis liquorum multorum est.

Pleraque aqua in maribus, fluminibus et lacibus invenitur. Pars aquae etiam sub
terra fluit.

Formula est: H2O
[recensere]

Dissociatio aquae

Dissociatio aquae reactio equilibralis est. Aqua dissociatur in ionem oxonicum
et ionem hydroxidem
--
<.>

wiadomo ze istnieja .nanontech male takie i przezroczyste. produkt kolosalnych
naciskow na wegiel,naciski owe sie zmniejsza a energia zamienia sie w informacje
a ta z kolei na okreslona przez nia rzeczywistosc





diamentFilozofow /szlifowany w amsterdamie przez deSpinoze/


kamienie krysztalow wody

Woda, czyli tlenek wodoru (wg obecnej nomenklatury IUPAC - oksydan) to związek
chemiczny o wzorze H2O, występujący w warunkach normalnych w stanie ciekłym. W
stanie gazowym wodę określamy mianem pary wodnej, a w stałym stanie skupienia -
lodem. Potocznie często do każdego ze stanów skupienia odniosi się słowo woda.

Woda jest bardzo dobrym rozpuszczalnikiem dla substancji polarnych. Większość
występującej w przyrodzie wody jest "słona", (około 97,38%) tzn. zawiera dużo
rozpuszczonych soli, głównie chlorku sodu. W wodzie rozpuszczonych jest też
wiele gazów, najwięcej dwutlenku węgla.

Woda jest na Ziemi bardzo rozpowszechniona. Występuje głównie w oceanach, które
pokrywają 70.8% jej powierzchni, ale także w rzekach, jeziorach i w postaci
stałej w lodowcach. Część wody znajduje się pod powierzchnią ziemi lub w
atmosferze (chmury, para wodna). Niektóre związki chemiczne zawierają cząsteczki
wody w swojej budowie (hydraty). Woda występująca w przyrodzie jest roztworem
soli i gazów. Najwięcej soli mineralnych zawiera woda morska i wody mineralne;
najmniej woda z opadów atmosferycznych. Woda o małej zawartości składników
mineralnych nazywamy wodą miękką, natomiast zawierającą znaczne ilości soli
wapnia i magnezu - wodą twardą.

upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/9/9b/Water_molecule_dimensions.png
---
<.>

opuszczenie ziemi oznacza:
1. zmiane miejsca na inne 1.1.co zklada mozliwosc poruszania sie 1.1.1.co
zaklada swobode ruchu :wyboru kierunku szybkosci czy tez obrotow w 3 osiach
co tez zaklada posiadania systemu procesoraGaussa i
systemuHiperZespolonego(ijl=-1) HaMiltona /opuszczenie ziemi oznacza zmniejszenie
liczby jej realnych mieszkancow o 1 >

2.przestac istniec na ziemi 2.1.i znalezc ciekawe miejsce pod ziemia
2.2.kolonia dla lunatykow na ksiezycu zaprasza turystow opuszczajacych
swoje ciala na ziemi na jedyny w swoim rodzaju reunion dusz planety 03
na bezposredni telefon 03-ziemia 031-luna 0633-titan, oferty

3.zawisnac nad nia i nie spadac,...,nie spuszczac sie?opadac wolniej?
bujac w oblokach,mieka poduszka,warstwa izolacji ziemi,powietrzny wir?
UNIKAC ZIEMI
4.wejsc w kontakt z CPG /zwiazek emigrantow ziemskich,uciekinierow,porwanyc h
przez ufoz,dysydentow zaslanych z ziemi na ksiezyc.../.4.5.polecam
wstrzemienzliwosc w kontaktach z wladzami terra... Lunatyk..............44444 ;)

5.eeee...ZIEMIA cie nigdy nie OPUSCI...To aktualnie Twoja Planeta !!!co kryje
sie po drugiej stronie LUNATYZMU?-)
---

terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?158561


<.>


...*...
drf 22.01.05, 15:32 + odpowiedz

} ...*... {
...*... has the ability that anything ...*... puts into words, becomes reality...
---
<.>
{...*...} 6()9 pzes7zeni?spinozjanskich
............................... ............................... ....
/cialo 6o9 words = numbers = ciala = osoby = wymia7y = bost7wa/

}Sumerian3HeavenAnu}...*...{

co o jes7 rzeczywis7osc ? jakie sa jej granice,dlaczego rzeczywiste osoby
zbieraja sie parami ? co te rzeczywiste osoby do siebie przyciaga ?skad sie
biora zupelnie nowe s1owa?t3l000s:nroO0/planeta3US Terra

terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?158561



speed of DOS.PIN.OZ.aj! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: 42 22.01.05, 12:17 + odpowiedz

----JAK OPUSCIC ZIEMIE----

1. Zadzwoń do NASA (tel. 0-01-731-483-3111). Wyjaśnij, że to bardzo ważne, byś
jak najszybciej wydostał się z planety.

2. Jeśli NASA nie okaże chęci do pomocy, zadzwoń do przyjaciela w Białym Domu
(tel. 0-01-202-456-1414) i poproś, by choć słówkiem wstawił się za tobą w NASA.

3. Jeśli nie masz przyjaciół w Białym Domu, dzwoń na Kreml (poproś
międzynarodową o 0-07-095-295-9051). Ludzie stamtąd też się z nikim nie
przyjaźnią (przynajmniej nikim godnym wzmianki), ale ponieważ wygląda, że mają
nieco wpływów, spróbuj.

4. Jeśli i to nie wypali, zadzwoń po dalsze instrukcje do Papieża. Numer jego
telefonu brzmi 0-039-6982. Z góry zakładam, że tamtejsza centrala telefoniczna
jest nieomylna.

5. Jeżeli żadna z powyższych prób nie doprowadzi do satysfakcjonującego
rezultatu, ściągnij na Ziemię pierwszy lepszy przelatujący talerz i wyjaśnij
komendantowi, że jest sprawą życia i śmierci, byś zniknął z Ziemi, nim
listonosz przyniesie ci rachunek za telefon.

PS. Bóg: Odmawiam udowadniania że istnieję, gdyż dowody są nie do pogodzenia z
pojęciem wiary, a bez wiary jestem niczym." Człowiek: "Ale... Ja też odmawiam."


terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?158561


teoria cial De5pin0za IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: cialo101 22.01.05, 03:38 + odpowiedz

teoria ciala101
===================
kazde cialo da sie zidentyfikowac czyli nadac nowe cyfrowe i3ieNa7wi5ko
w centrali sprawdza ochotnicy wszystkie cyfry rozpoznanych osob...
kazde cialo to osoba...mowie do ochotnika a ten 6661 tak mi odpowiada :
-bez dodania ,byla... osoba...i WY tam w p..banym RA7U wszystko wiecie,;)
wtedy zorientowalem sie ze mnie przeniesli z rzeczywistosci do swiata cieni
czysty Hades zielony hologram doskonala grafika ...wejdziesz i wpadasz na cale
zycie ,tzn 3 lata minimum nie mowiac o kosztach terapii,ale do osob normalnych
przepraszam naturalnych tez naleze to jestem osoba 101 tzn osoba pierwsza ...
ale nie jedyna ,mowie...pomysl o osobach niepelnych czesciowych a takze osobach
niewymierych(w jakims universum oczywiscie..bo w innym maja PELNY KOD.)...
no i tych czubkow IDcial zadufanych w swoj dlugi aparat poznawczy..he he...
etyka a dotyka czule miejsca CLit zupelny...ta333 to ma cialo
....uch...identyfikuje ...cialo znajduje sie w fazie zmiany predkosci,ladnie
tanczy ,cialo jej przekazuje sygnal zapachowy 7B4 co oznacza : jestem OTWARTA
,nie zmarnuj zyciowej szansy poznania CIAL NIEBIE5KICH !-) a forma Ge0metryczna
.....uch nie statyczna a w ruchu....no i w stanie do wszystkiego ...bo pracuje
w centrali snow Jako SEman7yczka wysokiej klasy i ze zbioru relacji i
specjalnych funkcji ,wiec pojawia sie w myslach........ i nie przestaje istniec
a raczej wrecz przeciwnie istnieje w coraz bardziej intensywny i sensualny
spo5ub .....SEman7yczka 333 ma cialo algebraiczne przyjemne w dotyku...
Axiom 1: All bodies are either in motion or at rest.
Axiom 2: Each single body can move at varying speeds.


....to be at rest is to be holding a place IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: space 22.01.05, 01:51 + odpowiedz

"The object of the idea constituting the human mind is the body--i.e. a definite
mode of extension actually existing, and nothing else."

Axiom 1. : wszyskie ciala sa w ruchu albo wStanieSpoczynku

Fakt 1.: ... moje cialo jest obecnie wSS chociaz niektore konczyny
sa w ruchu...

Axiom 2: kazde pojedyncze cialo moze sie poruszac ze zmienna predkoscia

Refleksja 1: ...moze ale nie musi...;)) dwa ciala moga sie ruszac w sposob
sensualny ? dotyk jest forma ruchu nie...?


.............formy nieskonczonego ROZUMU IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: 9()6 22.01.05, 00:00 + odpowiedz

If we insist that God, any real god, or any god worthy of the name, must have
created the world for a purpose, or must now have a concern for our welfare (and
so on), then Spinoza denies the existence of God. He is an atheist. But if we
take him at his word, we will say that he believes, and undertakes to
demonstrate, that God exists.

from www


3D IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: dr FrÖid 21.01.05, 23:46 + odpowiedz


spin off de SPINOZA IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: szpinak 21.01.05, 23:16 + odpowiedz

to jeden z najwiekszych filozofow swiata roku 2068...
ale uzywa jezyka czystej GEOMETRII wiec jest problem...
a takze mozliwosc...

GEOMETRIA wzorem !?! ciekawe...


NATURALISTYCZNY PANTEIZM * RACJONALISTYCZNY MONIZM

spinoza to pitagorejczyk w 3d
na osiach xyz kartezjanskiego systemu koordynatow

musze sie nim zajac i spojrzec pod innym katem...


przestrzeni spinozjanskich/ d paralelizm m /d=swiadomosc<>m=masa

AMOR DEI INELLECTUALIS !!!

ps dostalem sms odpowiem potem
buzi


: niewidoczna strona zrodla swiatla 2 IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: dr FrÖid 20.01.05, 23:50 + odpowiedz

mrok 0swieca czarnym swiatlem
a cien rzuca bialy
.............................

Ea (Enki, Nudimmud)
- god of the waters. He is in charge of the bolt which bars the sea. He
knows everything. He is the "Lord of Wisdom" and "Lord of Incantations". When he
speaks, of a thing, it will be made. He is the son of Anu, but sometimes he is
the son of Anshar. Dumkina is his consort. He created Zaltu as a complement to
Ishtar. He discovered the plot of Apsu and Mummu, put Apsu under a sleeping
spell, and slew him and put Mummu into a daze, tied him up, and slew him. He
then named his quarters Apsu, the underworld ocean that supports the world. He
and Damkina produced Bel and Marduk. (Bel is likely to be another name for Marduk.)


Re: ..... SEN o Lewiatanie ? uRojenia 3e !i! IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: tittanix 20.01.05, 23:32 + odpowiedz

Apsu
"The Epic of Creation (Enuma Elish): Tablet I"
He is the underworld ocean, the begetter of the skies (Anshar) and the earth
(Kishar) and the father of Lahmu and Lahamu. He could not quell the noise of
them or of their children, so he colluded with his vizier Mummu to silence the
gods and allow his mate Tiamat to rest, after Tiamat herself rejected the idea.
Ea found out about his plans, cast a sleeping spell on him and killed him.

home.comcast.net/~chris.s/assyrbabyl-faq.html#a1.3.1
Tiamat
"The Epic of Creation (Enuma Elish): Tablets I-III"
She is primeval Chaos, bearer of the skies (Anshar) and the earth (Kishar)
and the mother of Lahmu, and Lahamu. Traditionally conceived of as a serpent or
dragon of some sort, this idea does not have any basis in the Enuma Elish
itself. Within that work her physical description includes, a tail, a thigh,
"lower parts" (which shake together), a belly, an udder, ribs, a neck, a head, a
skull, eyes, nostrils, a mouth, and lips. She has insides, a heart, arteries,
and blood. The clamor of the younger gods disturbed her, but she continued to
indulge them.
.......


Kishar
- 'whole earth' , She is the mother of Anu and the child of Tiamat and Apsu.

Anu
- Sumerian for "heaven", a sky god, father and king of the gods. He is the
son of Anshar and Kishar. He lives in the third heaven. The Eanna in Uruk was
dedicated both to him and consort. His first consort was Antu. They produced the
Anunnaki - the underworld gods, and the utukki - the seven evil demons. His
second consort was Innina (Ishtar). He is a god of monarchs and is not friendly
to the common people. He is a "King of the Igigi". He is assigned the sky as his
domain in 'Atrahasis'. His 'kishru's (shooting stars) have awesome strength. He
has the ability that anything he puts into words, becomes reality. He is
Niudimmud's (Ea's) father.

When Anzu stole the Tablet of Destinies from Ellil, he called for one of the
gods to slay Anzu and thereby greatly increase his reputation.

;)

........

Ellil (Enlil) - Sumerian for "wind/storm-god".
Initially the leader of the pantheon, he has since relinquished his spot to
Anu. Possible slayer of Enmesharra and avenger of his father Anu. His role in
this was upplanted by Marduk by the Babylonians. He is a short-tempered god who
was responsible for the great flood. He is the creator of mankind. He is thought
to favor and help those in need. He guards the "tablets of destiny", which allow
him to determines the fate of all things animate or inanimate. They was once
stolen from him by a Zu, a storm- bird (a bird with some human qualities). They
were recovered and Zu faced judgment by Ellil. His consort is Ninlil, his
chief-minister is Nusku. He was also god of the lands and of the earth. He is a
"King of the Anunnaki". He was their counselor warrior. He and his people
receive the earth in 'Atrahasis'. His temple is Duranki.
............


Re: ..... SEN o Lewiatanie ? uRojenia 3e !i! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: y? 20.01.05, 22:38 + odpowiedz

musze to sobie porysowac? pomalutku


Re: ..... SEN o Lewiatanie ? uRojenia 3e !i! IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: !d 20.01.05, 22:31 + odpowiedz

After defeating the sea god Yam, and building a house on Mount Saphon, and
taking possession of numerous cities, Baal announced that he would no longer
acknowledge the authority of Mot, "death." Baal not only excluded Mot from his
hospitality and friendship, but also told him that he could only visit the
deserts of the earth. In response to this challenge, Mot invited Baal to his
abode to taste his fare, mud. Being terrified and unable to avoid the dreadful
summons to the land of the dead, Baal coupled with a calf in order to strengthen
himself for the ordeal, and then set out. El and the other gods donned funeral
garments, poured ashes on their heads, and mutilated their limbs, while Anat,
aided by the sun goddess Shapash, brought the corpse back for burial. El placed
Athtar, the irrigation god, on the vacant throne of Baal, but Anat bitterly
missed her dead husband. She begged Mot to restore Baal to life, but her pleas
went without avail, and Anat's attempts to interest the other gods in helping
her were met with cautious indifference. Thus, Anat assaulted Mot, ripping him
to pieces "with a sharp knife," scattering his members "with a winnowing fan,"
burning him "in a fire," grinding him "in a mill," and "over the fields strewing
his remains." El, in the meantime, had a dream in which fertility returned,
which suggested that Baal was not dead. Afterwards, he instructed Shapash to
keep watch for him during her daily travels. In the due course of time Baal was
restored, and Athtar fled from his throne. Yet Mot was able to arrange another
attack, but on this occasion all of the gods supported Baal, and neither
combatant could gain the victory. Finally El intervened and dismissed Mot,
leaving Baal in possession of the field.

The above myth, fragments of which are on the Ras Shamra tablets, relates to the
alteration of the seasons. Baal is the god of rain, thunder, and lightening. "At
the touch of his right hand, even colors wilt." Yam, the owner of salt water,
gave place to Baal as the genius of rainfall and vegetation, a displacement that
left Mot as sole contender under the mighty El. Torrid heat, sterility, the arid
desert, death, the neither world: these were Mot's irresistible realm till Anat
threshed, winnowed, and ground the harvested corn, the fecundity of Baal's land,
just as the siding of El with the resurrected rain god ensured the continuation
of the annual cycle. A parallel of the magical rites can be found in Psalms,
where "they that sow in tears shall reap in joy. He that go forth and weepeth,
bearing precious seed, shall doubtless come again with rejoicing, bearing
sheaves with him." This is sympathetic magic the tears shed were expected to
induce drops of rain.

Baal was the son of El, or Dagon, an obscure deity linked by the Hebrews with
the Philistine city of Ashdod. Dagon was perhaps associated with the sea, as a
coin found in the vicinity portrays a god having a fish tail. Although Baal
personally overcame Yam, it is uncertain whether or not he fought Lotan, the
Leviathan of the Old Testament, but it is known that Anat "crushed the writhing
serpent, the accused one of the seven heads." Another echo of the Mesopotamian
thought patterns are nestled in these reasons advanced by Baal for needing a
"house." His food offerings were too meager for a god "that rides on the
clouds." As far apart as Carthage and Palmyra were temples dedicated to
Baal-Hammon, "the lord of the altar of incense," whom the Greeks identified with
Cronos.

www.pantheon.org/articles/b/baal.html
Beelzebub
by Micha F. Lindemans
Spacer image (1px).
Cite, rate, or print article Send comment Used sources
Spacer image (1px).

Beelzebub is the patron god of the Philistines in ancient Palestine. He is also
identified with the god of Ekron, Baal-Zebub. The term is a deliberate mocking
perversion of the Canaanite Baal-Zebul ("Prince Baal"), one of the standard
titles of the god Baal. In the Bible, Beelzebub is the prince of evil spirits
and in Milton's 'Paradise Lost' he is Satan's chief lieutenant. He is also
called 'Lord of the Flies', derived from the Hebrew "Baal-Zevuv".


www.pantheon.org/articles/b/beelzebub.html


Re: ..... SEN o Lewiatanie ? uRojenia 3e !i! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 22:14 + odpowiedz

> aQuaterion?

aQuaTerran?

Co to jest Baal?

> 2^DNa9eneZyCia


Re: oj .....To Wy KołoWanyQuadraT? yes-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 22:10 + odpowiedz

Ax1 and Ax2 together assert that to be at rest is to be doing something (rest
is not the cessation of motion but a dynamical state of equilibrium); to be at
rest is to be holding a place. Whether a body is moving or at rest depends on
the frame of reference one happens to adopt for that body in conjunction with
its surrounding physical environment. Spinoza uses this position to refute
Descartes' contention that God must act so as to conserve the total amount of
motion in the universe: if motion is relative, the requisite conservation laws
can all be achieved through shifts in mathematical analysis.

Axiom 1: All bodies are either in motion or at rest. Axiom 2: Each single
body can move at varying speeds. / Chyba, ze sa kotkiem Schrodingera:-)



Lem1 considers Galileo's problem: how are bodies to be distinguished from the
space they inhabit; Spinoza argues (as Newton will later affirm) that bodies
are not distinguished by anything other than the forces operative within them
(stack this up against the "standard model" in particle physics today).
Lemma 1: Bodies are distinguished from one another in respect of
motion and rest, quickness and slowness, and not in respect
of substance. / forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=13&w=18722627&wv.x=2&a=196658 11



?


Re: ..... SEN o Lewiatanie ? uRojenia 3e !i! IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: drf 20.01.05, 22:05 + odpowiedz

aQuaterion?


2^DNa9eneZyCia


--
<.>


Re: ..... SEN o Lewiatanie ? uRojenia 1sze !i! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 21:49 + odpowiedz

> koniec odgrywa sie jednoczesnie z poczatkiem

tu sa 3 wspolrzedne a nie 2: 1/ koniec 2/poczatek 3/jednoczesnie

Lewiatan pojmany przez Baala, zabity przez JHV - 3 bohaterow dramatu

wychodza asymptoty a nie linie proste

tak?

Gość portalu: patience napisał(a):

> > Gość portalu: całkuski? napisał(a):
> >
> > > > wiosnaPitagorejska ?
> > > > kody do przestrzeni Hamiltona i cialZespolonych ?
> > > > calka i rozniczka naszego zycia???
> > > > ---
> > > > <.>
> > > > > > > JD
> > > > > > > Nic nie dzieje się bez powodu :
> > > > ZERO MA DUZE ZNACZENIE
> > > > NAJWYZSZE ZNACZENIE UJEMNE
> > > Ujemna nieskonczoność to specjalna liczba która jest zwracana zawsz
> e wted
> > y gdy
> > > operacja matematyczna lub funkcja zwraca ujemną liczbę będącą poza
> zakres
> > em
> > > obsługiwanych wartości. W nierównościach nieskończoności rozpisujes
> z z
> > > definicji wartosci bezwzglednej i wychodza do rozpatrzenia 2 przypa
> dki. o
> > d (-
> > > niesk;0> , <0;+niesk). Wybierasz liczbe z pierwszego przedz
> ialu,
> > wstawi
> > > asz za
> > > x, jezeli wyszla liczba ujemna to opuszczasz moduly ze zmienionym z
> nakiem
> > ,
> > > jezeli dodatnia to bez zmian. Stad odp: x nalezy <0,+niesk)
> >
> > > > i nieograniczone mozliwosci
> > > > w rachunku strat
> > > które zawsze są nieskończone, gdyż na chorobę zwaną życiem się i ta
> k umie
> > ra. To
> > >
> > > po co liczyć?
> > > > pozatym jest bezwymiarowe
> > > > zajmuje malo miejsca
> > > > zupelne male nic
> > > bez ktorego nie ma nic
> > >
> > > ;)))
> >
> > ograniczenia ruchu w przestrzeni zdarzen
> > powrot do 0i oj Ok
>
> asymptotyczny powrot do zera oznacza, ze pomiedzy punktami skladajacymi sie na
> asymptote a zerem zawsze mozna wykreslic jakis odcinek?
>
>
> Dualizm nieprawdziwy:
> www.cft.edu.pl/~demko/dualizm.html
>
> bo w chaosie jest porzadek!

mathworld.wolfram.com/eimg31.gif
dobre porzadki i zle
dobry i zly chaos
wszystko jako produkt tej samej przestrzeni
urojonej inaczej
mathematyka Lewiatanska?
mathworld.wolfram.com/ClebschDiagonalCubic.html
www.mtsu.edu/~rbombard/RB/Spinoza/lem.html
............................... ......................
mathworld.wolfram.com/eimg12.gif


--
<.>


Gość portalu: bunt!!!!!!!! napisał(a):

> Podobne przekonanie mieli Żydzi, którzy uważali Lewiatana za wielkiego władcę
> oceanu. Można było obudzić go i przywołać specjalnym zaklęciem /miłosci/.
>
> Powstał z wód pramorza i był upostaciowaniem jego potęgi. Chętnie krył się w
> oceanie, którym sam był. Czasami wynurzał się z otchłani, aby pochwycić
> nieostrożną ofiarę. Schwytał go i zakuł w kajdany /szatan/ Baal.
>
> Niektórzy rabini uważają też, że zgodnie z legendą na początku świata Jahwe,
> obok innych zwierząt i ryb, stworzył także dwa Lewiatany. Obawiał się jednak,
> że para wymknie się spod kontroli i tej samej nocy zabił potworzycę. Jej mięso
> zasolono, aby w przyszłości mogło stać pokarmem dla Mesjasza.
>
> Jahwe zgładził Lewiatana swym mieczem, a powtórzy ten czyn jeszcze raz gdy
> nadejdzie koniec świata.
>
> --
> miecze zazdrosnej miłości?
>
> Dualizm jest falszywy!
-------------------------
ale to poczatek sWiadomosci
koniec odgrywa sie jednoczesnie z poczatkiem
te dwie fazy osoby czy para w fazie
jest bardzo gleboko dualna
;)
pre.aps.org/
<.>


Re: ..... SEN o Lewiatanie ? uRojenia 1sze !i! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: !!!! 20.01.05, 15:39 + odpowiedz

Podobne przekonanie mieli Żydzi, którzy uważali Lewiatana za wielkiego władcę
oceanu. Można było obudzić go i przywołać specjalnym zaklęciem /miłosci/.

Powstał z wód pramorza i był upostaciowaniem jego potęgi. Chętnie krył się w
oceanie, którym sam był. Czasami wynurzał się z otchłani, aby pochwycić
nieostrożną ofiarę. Schwytał go i zakuł w kajdany /szatan/ Baal.

Niektórzy rabini uważają też, że zgodnie z legendą na początku świata Jahwe,
obok innych zwierząt i ryb, stworzył także dwa Lewiatany. Obawiał się jednak,
że para wymknie się spod kontroli i tej samej nocy zabił potworzycę. Jej mięso
zasolono, aby w przyszłości mogło stać pokarmem dla Mesjasza.

Jahwe zgładził Lewiatana swym mieczem, a powtórzy ten czyn jeszcze raz gdy
nadejdzie koniec świata.

--
miecze zazdrosnej miłości?

Dualizm jest falszywy!


www.czary.pl/magia/bestiarium/magia_best_Lewiatan.htm
Lewiatan w mitologii kananejskiej był postacią, która symbolizowała pierwotny
chaos z czasów początku wszechświata. Swoim wyglądem budził przerażenie. Miał
siedem głów, które ziały ogniem i ciało, które przypominało wychudzonego
krokodyla. Powstał z wód pramorza i był upostaciowaniem jego potęgi. Chętnie
krył się w oceanie, którym sam był. Czasami wynurzał się z otchłani, aby
pochwycić nieostrożną ofiarę. Schwytał go i zakuł w kajdany Baal. Lewiatana nie
można jednak całkowicie zabić. Potwór trwa w uśpieniu i pewnego dnia obudzi się,
aby pochłonąć cały świat i stanąć do pojedynku z bogiem.

Podobne przekonanie mieli Żydzi, którzy uważali Lewiatana za wielkiego władcę
oceanu. Można było obudzić go i przywołać specjalnym zaklęciem. Wspomina o tym
Hiob, gdy przeklina noc swojego narodzenia. Jahwe zgładził Lewiatana swym
mieczem, a powtórzy ten czyn jeszcze raz gdy nadejdzie koniec świata.

!i!
--
<.>
ps miecze OccHama?


Re: 0i oj Ok QuadraToWe koło? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 15:21 + odpowiedz

> Gość portalu: całkuski? napisał(a):
>
> > > wiosnaPitagorejska ?
> > > kody do przestrzeni Hamiltona i cialZespolonych ?
> > > calka i rozniczka naszego zycia???
> > > ---
> > > <.>
> > > > > > JD
> > > > > > Nic nie dzieje się bez powodu :
> > > ZERO MA DUZE ZNACZENIE
> > > NAJWYZSZE ZNACZENIE UJEMNE
> > Ujemna nieskonczoność to specjalna liczba która jest zwracana zawsze wted
> y gdy
> > operacja matematyczna lub funkcja zwraca ujemną liczbę będącą poza zakres
> em
> > obsługiwanych wartości. W nierównościach nieskończoności rozpisujesz z
> > definicji wartosci bezwzglednej i wychodza do rozpatrzenia 2 przypadki. o
> d (-
> > niesk;0> , <0;+niesk). Wybierasz liczbe z pierwszego przedzialu,
> wstawi
> > asz za
> > x, jezeli wyszla liczba ujemna to opuszczasz moduly ze zmienionym znakiem
> ,
> > jezeli dodatnia to bez zmian. Stad odp: x nalezy <0,+niesk)
>
> > > i nieograniczone mozliwosci
> > > w rachunku strat
> > które zawsze są nieskończone, gdyż na chorobę zwaną życiem się i tak umie
> ra. To
> >
> > po co liczyć?
> > > pozatym jest bezwymiarowe
> > > zajmuje malo miejsca
> > > zupelne male nic
> > bez ktorego nie ma nic
> >
> > ;)))
>
> ograniczenia ruchu w przestrzeni zdarzen
> powrot do 0i oj Ok

asymptotyczny powrot do zera oznacza, ze pomiedzy punktami skladajacymi sie na
asymptote a zerem zawsze mozna wykreslic jakis odcinek?


Dualizm nieprawdziwy:
www.cft.edu.pl/~demko/dualizm.html

bo w chaosie jest porzadek!

Gość portalu: całkuski? napisał(a):

> > wiosnaPitagorejska ?
> > kody do przestrzeni Hamiltona i cialZespolonych ?
> > calka i rozniczka naszego zycia???
> > ---
> > <.>
> > > > > JD
> > > > > Nic nie dzieje się bez powodu :
> > ZERO MA DUZE ZNACZENIE
> > NAJWYZSZE ZNACZENIE UJEMNE
> Ujemna nieskonczoność to specjalna liczba która jest zwracana zawsze wtedy gdy
> operacja matematyczna lub funkcja zwraca ujemną liczbę będącą poza zakresem
> obsługiwanych wartości. W nierównościach nieskończoności rozpisujesz z
> definicji wartosci bezwzglednej i wychodza do rozpatrzenia 2 przypadki. od (-
> niesk;0> , <0;+niesk). Wybierasz liczbe z pierwszego przedzialu, wstawi
> asz za
> x, jezeli wyszla liczba ujemna to opuszczasz moduly ze zmienionym znakiem,
> jezeli dodatnia to bez zmian. Stad odp: x nalezy <0,+niesk)

> > i nieograniczone mozliwosci
> > w rachunku strat
> które zawsze są nieskończone, gdyż na chorobę zwaną życiem się i tak umiera. To
>
> po co liczyć?
> > pozatym jest bezwymiarowe
> > zajmuje malo miejsca
> > zupelne male nic
> bez ktorego nie ma nic
>
> ;)))

ograniczenia ruchu w przestrzeni zdarzen
powrot do 0i oj Ok

"We think that we will see planetary Internet networks that look very much like
the ones we use today," said Cerf. "We will need interplanetary gateways and
there will be protocols to transmit data between these gateways."

www.wired.com/news/technology/0,1282,13909,00.html
-- * --
<.>


Re: SEN o rozszerzonym uRojeniu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: pasieka 20.01.05, 14:39 + odpowiedz

> Jedna z
> osi tego układu przedstawia osoby rzeczywiste, a trzy pozostałe -
> osoby urojone, ale żeby było piękniej, każda z nich jest urojona inaczej.
> <.>
> interesujace.......każda z nich jest urojona inaczej...
> ;)

a wiedziałam ze to zauważysz.

www.czary.pl/magia/bestiarium/m_best_Pszczoly.htm

Tylko które z rojeń jest rzeczywiste?
Kiedy pszczoła roi o sobie samej?
Kiedy o pszczole roi inna pszczoła?

;)



Re: MaTemaTykaTo Miłosna Wartość Bezwzględna? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: ? 20.01.05, 14:24 + odpowiedz

> wiosnaPitagorejska ?
> kody do przestrzeni Hamiltona i cialZespolonych ?
> calka i rozniczka naszego zycia???
> ---
> <.>
> > > > JD
> > > > Nic nie dzieje się bez powodu :
> ZERO MA DUZE ZNACZENIE
> NAJWYZSZE ZNACZENIE UJEMNE
Ujemna nieskonczoność to specjalna liczba która jest zwracana zawsze wtedy gdy
operacja matematyczna lub funkcja zwraca ujemną liczbę będącą poza zakresem
obsługiwanych wartości. W nierównościach nieskończoności rozpisujesz z
definicji wartosci bezwzglednej i wychodza do rozpatrzenia 2 przypadki. od (-
niesk;0> , <0;+niesk). Wybierasz liczbe z pierwszego przedzialu, wstawiasz za
x, jezeli wyszla liczba ujemna to opuszczasz moduly ze zmienionym znakiem,
jezeli dodatnia to bez zmian. Stad odp: x nalezy <0,+niesk)
> i nieograniczone mozliwosci
> w rachunku strat
które zawsze są nieskończone, gdyż na chorobę zwaną życiem się i tak umiera. To
po co liczyć?
> pozatym jest bezwymiarowe
> zajmuje malo miejsca
> zupelne male nic
bez ktorego nie ma nic

;)))

www.3d.pl/ring.cgi

------------------------------- ----------


Jedna z
osi tego układu przedstawia osoby rzeczywiste, a trzy pozostałe -
osoby urojone, ale żeby było piękniej, każda z nich jest urojona inaczej.
<.>
interesujace.......każda z nich jest urojona inaczej...
;)

wiosnaPitagorejska ?
kody do przestrzeni Hamiltona i cialZespolonych ?
calka i rozniczka naszego zycia???
---
<.>
> > > JD
> > > Nic nie dzieje się bez powodu :
ZERO MA DUZE ZNACZENIE
NAJWYZSZE ZNACZENIE UJEMNE
i nieograniczone mozliwosci
w rachunku strat
pozatym jest bezwymiarowe
zajmuje malo miejsca
zupelne male nic
;)))


SEN o rozszerzonym ciele liczb zespolonych? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: 4d w 3d? 20.01.05, 13:30 + odpowiedz

> streszczenie i^=j^=k^=ijk=-1
>
> kwaterniony w akcji


Żeby przedstawić następny rodzaj liczb, kwaterniony, trzeba przejść do
przestrzeni czterowymiarowej, czterowymiarowego układu współrzędnych. Jedna z
osi tego układu przedstawia oczywi?cie liczby rzeczywiste, a trzy pozostałe -
liczby urojone, ale żeby było piękniej, każda z nich jest urojona inaczej.
Jednym słowem podczas dodawania nie mieszajš się one ze sobš. Kwaternion ma
więc np. postać: 2+3i+13j+2k. Kwaterniony sš wielce cenione przez fizyków
czšstek elementarnych i inżynierów automatyków.

Liczby zespolone możemy przedstawić jako pary liczb rzeczywistych, kwaterniony -
jako czwórki liczb rzeczywistych. Czy możemy znalezć cos dalej, np. piątki,
dziesiątki? Nie. Na kwaternionach rodzaje liczb się kończš. Skąd to wiadomo?
Matematycy wyłonili podstawowe cechy, które musi spełniać każdy zbiór liczb,
zwany przez nich "ciałem". Są ustalone pewne żelazne zasady, którym podlegają
działania dodawania i mnożenia w takim ciele liczbowym. Okazuje się, że poza
ciałem liczb rzeczywistych, zespolonych i kwaternionów już żaden inny zbiór nie
przestrzega tych reguł.

math.one.pl/liczby.php
>
> sensacja


www.3d.pl/newsgroups/plcompgrafika3d/80436.htm

streszczenie i^=j^=k^=ijk=-1

kwaterniony w akcji

sensacja
;)
---
<.>


to równanie miłosne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 13:00 + odpowiedz

> milosc to potega irracjonalna przekracza pomiary co dla jednostki nie ma to
> ujemnego znaczenia....?

miłość to niewymierne spotęgowane przez urojenia pomnożone niewymiernie z
dodatkiem jednostki rzeczywistej, co razem daje zero, czyli początek nowego
układu współrzędnych.

;)

> ------------------------------- ------------------------------- ---
> <.>
> > JD
> > Nic nie dzieje się bez powodu
>
>
> www.ipnsig.org/

milosc to potega irracjonalna przekracza pomiary co dla jednostki nie ma to
ujemnego znaczenia....?
------------------------------- ------------------------------- ---
<.>
> JD
> Nic nie dzieje się bez powodu


www.ipnsig.org/

dopoki sie zyje
czego mi brak
postaram sie
uzupelnic
szeregiem
postaci historycznych
a takze fikcyjnych

oczy pelne lez
emituja swiatlo
drf



Re: }sEn o SENSIe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: +1=0 20.01.05, 11:56 + odpowiedz

Znane amerykańskie czasopismo matematyczne "The Mathematical Intelligencer",
ogłosiło konkurs na "najpiękniejszy wzór w matematyce". Oto zwyciężca:

e^(i*pi)+1=0 (czyt: e do potęgi i razy pi plus jeden jest równe zero),



e - podstawa logarytmów naturalnych (jest to liczba niewymierna, prestępna, e w
przybliżeniu równa jest 2,7182...),

pi - długość okręgu o średnicy równej jeden (jest to liczba niewymierna,
przestępna, równa w przybliżeniu 3,1415...),

i - tzw. liczba urojona - liczba zespolona, ale nie rzeczywista, i^2 = -1

1 - element neutralny mnożenia

0 - element neutralny dodawania, po prostu zero

Czy Wy macie również swoje "wspaniałe" wzory matematyczne?

Na "najpiękniejsze i najciekawsze" wzory wraz z komentarzem czeka nagroda,
dodatkowa szóstka. Konkurs dotyczy klas Ic, IIb, IVb, IVd. Po uzgodnieniach z
nauczycielami matematyki konkurs może zostać rozszerzony na klasy nie objęte
konkursem. Termin konkursu: 11.01.2004. Oczywiście wzór należy wstawić do tego
topicu.

Powyższy wzór został wykonany przy pomocy M$ Equation (edytor równań
matematycznych).

Powodzenia.
_________________
JD
Nic nie dzieje się bez powodu

www.vlo.ids.gda.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=276

hehe





Re: }sEn o SENSIe
drf 20.01.05, 11:40 + odpowiedz

Gość portalu: patience napisał(a):

> > }SniL Mi sIe SENs
> > :}( © ){:
>
> ...że miłość jest tego warta...
> hihi?

milosc ma wartosc ...jest to liczba niewymierna e
ni mniej ni wiecej...;)
--
<.>

dotarcie do zrodel mroku ?
spotkania z cieniem?
dokumenacja
www.planet-tolkien.com/
---
<.>

dziekuje w 3d kolektywnie
a takze indywidualnie w kazdym z tych 3wymiarow
z wyzszymi wymiaramy nie mam kontaktu :)


Re: }sEn o SENSIe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 10:56 + odpowiedz

> }SniL Mi sIe SENs
> :}( © ){:

...że miłość jest tego warta...
hihi?


Nurkowanie z rekinami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: 20.01.05, 10:53 + odpowiedz

strzelam:
kilka szaf...;)
Ciekawość?
Re:gresJa ?
oferuje zakotwiczenie


Moje pudło otwieram...niedlugo IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: JOE 20.01.05, 09:53 + odpowiedz

........


ciekawe to bedzie bo to duze pudlo...

www.ipn.cn/
;)


}sEn o SENSIe IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: :}(.){: 20.01.05, 09:45 + odpowiedz

}SniL Mi sIe SENs
:}( © ){:





Re: JAS NO ... ...SwiatłoWzor Oswiecimski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 03:20 + odpowiedz

nieba_nalne zlo lez zrodlo
na aquanecie terra0

woda zycia
dla umarłych

żywym cień
żwirowiska

stałopłynny witraż

ja żyję

nieba_nalne zlo lez zrodlo
na aquanecie terra0
(.)
---
<.>






}SwiatłoWzorOswiecimski{


}oślepiony{
> ciemnością <

>....<
> płacze >


Re: JAS NO ... ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 20.01.05, 02:46 + odpowiedz

Swiatłowzor Oswiecimski
wytrawiony w szybie

poeta
oślepiony
ciemnością

płacze


JAS NO ... ... IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: ecimski 20.01.05, 02:30 + odpowiedz

wszystko jest takie jasne ze oslepia
ciemnosc wchodzi w zwiazek ze swiatlem
powstaja wszelkie odmiany szarosci
Ujawnia sie PRZESTRZEN co zawiera nas wszystkich
widoczna i Jasna...
Swiatlo Oswiecimia to Ciemnosc !!!


oswiecenie a ciemnosci 1 IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: dr FrÖid 20.01.05, 02:10 + odpowiedz

oswiecenie a ciemnosci 1


nie latwo jest byc oswieconym...
potrzeba do tego swiecy i zrodla swiatla,moze byc zapalniczka czy tez jakas mysl
jasna..
...slonce nie pasuje bo znika problem ze swieca zarowka i oswiecenie nastepuje
jako produkt uboczny bez jakiegokolwiek wysilku oswieconego.
no coz..
warto zapytac dlaczego jest lwpiej byc oswieconym a nie ukrytym w mroku ?
oswietlona osoba jest widoczna ,wchodzi na pierwszy plan a takze
przemieszczajac sie oswietla ciemne zakatki nasze rzeczywistosci...
zalety ciemnosci sa widoczne...ulatwiaja oswiecenie...no i przy porzadnej i
subtelnej iluminacji mozna uzyskac specjalne efekty jak swietlane postacie
,hologramy czy halucynacje

............................... ............................... ........
zalety ciemnosci 2

mozna sie w niej ukryc, dziala na wyobraznie, ciekawi...
mrok swieci? brakiem swiatla i sprowadza cala rzeczywistosc do tej samej postaci
oswiecimia swiecy i oswiecenia

............................... ............................... .........

ad 1,3 6CO2 + 12H2O + swiatlo à C6H12O6 + 6O2
library.thinkquest.org/28160/polish/history/whatis.html


www.americannaziparty.com/about/index.shtml

library.thinkquest.org/28160/polish/solarpower/made.html?tqskip1=1

(.)

............................... ......................

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19646265&a=19647190

no tak, czyli archiwa panstwowe dalej beda zamkniete...
--
stop lpr


Teraz stopniowo te pudła otwieramy.... IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: JoeDoe 18.01.05, 03:58 + odpowiedz

Prof. Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej
.......

To stąd te niespodzianki z nagle odnalezionymi dokumentami?
– Wiele dokumentów ciągle odnajduje się przypadkowo. W ubiegłym roku otrzymałem
od prof. Sulei, dyrektora oddziału IPN we Wrocławiu, zdjęcie z alternatywnego
pochodu pierwszomajowego z 1968 r. Profesor zapytał mnie, czy poznaję człowieka
na fotografii. To byłem ja. Mamy dziesiątki tysięcy podobnych zdjęć,
nieuporządkowanych, zalegających w wielkich pudłach. Moje odnalazło się, bo
prof. Suleja pisał książkę na temat marca ‘68 i szukał materiałów
ilustracyjnych. Wciąż poruszamy się po tych 80 km dokumentów z dużymi
trudnościami. Przejęliśmy je w 2000 r. To były dokumenty ze służb, a także z
archiwów państwowych, policji, straży granicznej i więziennictwa. Wtedy
przyjęliśmy zasadę, że bierzemy wszystko, co jest. Wstępnie opisujemy, pakujemy
do pudeł i plombujemy pieczęciami lakowymi. Teraz stopniowo te pudła otwieramy.

www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=65
......
- Myśli pan o tym, jak będzie wyglądał krajobraz po teczkach?
– Będzie dużo bólu...

www.trauma-pages.com/pg2.htm
www.solarviews.com/eng/promethe.htm
(.)

Gość portalu: patience napisał(a):

www.esa.int/esaCP/SEM85Q71Y3E_index_1.html
> doktorze, aktualnie robi pan za moja kotwice. Dobrze, ze pan istnieje...
> ---
> ps. zauwazylam, ze terra tez istnieje. A widzial ja pan ostatnio?
> (.)
....................
nawzajem ...dobrze ze istniejesz...

gratuluje wspanialej akcji....

ps: terra istnieje ,ale nie wszyscy terranie to zauwazyli...;)
-------
<.>

stoplpr.ezforum.org/stoplpr.html


CZAR MO ...
drf 17.01.05, 02:50 + odpowiedz

doskonala akcja !
---------------
(.)

...................................................
2.2. Opracowanie kandydata na tajnego wspó∏pracownika
Po wskazaniu kandydata na tajnego wspó∏pracownika nale˝a∏o przygotowaç go do
werbunku (pozyskania),
co mia∏o nastàpiç w ramach procesu jego „opracowania”, tzn. zbierania uzupe∏
niajàcych informacji
o kandydacie, pozwalajàcych na okreÊlenie najbardziej po˝àdanej metody i
okolicznoÊci pozyskania
(werbunku). Celem tej fazy by∏o równie˝ opracowanie sposobu Êciàgni´cia
kandydata na miejsce
werbunku oraz planu post´powania w wypadku niepowodzenia pozyskania. W tej
fazie dopuszczano
mo˝liwoÊç bezpoÊredniego kontaktu („bezpoÊredniego zetkni´cia”) oficera
operacyjnego z kandydatem
na tajnego wspó∏pracownika, co pozwala∏o wst´pnie zweryfikowaç zebrane dotàd
informacje o mo˝liwoÊciach
operacyjnych kandydata (03/60, s. 100). Instrukcja z roku 1970 stwierdza∏a,
˝e „kandydata opracowuje
si´ przy pomocy odpowiednich Êrodków pracy operacyjnej” (006/70, s. 128).
Normatyw z 1989 r.
ogranicza∏ czas werbunku do jednego roku, czego wczeÊniejsze instrukcje nie
czyni∏y (00102/89, s. 143).
Efektem fazy opracowania kandydata by∏ raport funkcjonariusza o zgod´ na
werbunek, kierowany do
prze∏o˝onego. Zawiera∏ on dane osobowe kandydata, jego charakterystyk´, cel
pozyskania, taktyk´ werbunku,
miejsce i okolicznoÊci przybycia kandydata na miejsce werbunku oraz sposób
post´powania w razie
niepowodzenia. Poza tym w raporcie ustalana by∏a osoba, która mia∏a pozyskaç
kandydata do wspó∏-
pracy.
2.3. Werbunek
Werbunek stanowi∏ kolejnà faz´ po opracowaniu kandydata. By∏ to etap, w
którym nale˝a∏o wykorzystaç
ca∏à zebranà dotàd wiedz´ na temat kandydata, a tak˝e umiej´tnoÊci w∏asne
pracownika operacyjnego,
aby sk∏oniç pozyskiwanego do wspó∏pracy. Liczba pozyskanych do wspó∏pracy
tajnych wspó∏pracowników
by∏a czynnikiem wp∏ywajàcym w istotny sposób na ocen´ pracy danego pracownika
SB, a poprzez
to tak˝e na mo˝liwoÊci jego awansu zawodowego. Trzeba nadmieniç, ˝e formalny
werbunek tajnego
wspó∏pracownika stanowi∏ dopiero poczàtek wysi∏ku SB w pracy operacyjnej,
której celem by∏o dostarczanie
przez tajnego wspó∏pracownika jak najwartoÊciowszych informacji. Dalsze
warunki wspó∏pracy zale-
˝a∏y od okolicznoÊci i sposobu werbunku, a w du˝ej mierze tak˝e od umiej´tnego
przedstawiania zadaƒ
i ich egzekwowania w toku wspó∏pracy. Niezale˝nie od okresu w dziejach aparatu
bezpieczeƒstwa istnia-
∏o kilka podstawowych form werbunku agentury.
Pierwsza podstawa pozyskania opiera∏a si´ na „postawie patriotycznej”, póêniej
nazywanej „odpowiedzialnoÊcià
obywatelskà”. Za tymi patetycznymi sformu∏owaniami rzadko kry∏a si´ ch´ç
bezinteresownej pomocy
SB, wynikajàca z postawy politycznej informatora. Znacznie cz´Êciej chodzi∏o o
wzgl´dy ambicjonalne,
9
animozje, niech´ç czy wr´cz ludzkà zawiÊç, które to uczucia funkcjonariusze SB
umiej´tnie podsycali i pozwalali
daç im upust. Ba∏amutny charakter poj´cia „odpowiedzialnoÊci obywatelskiej”
dobrze ilustruje
fakt, ˝e na poczàtku lat 80., kiedy nastàpi∏ gwa∏towny rozwój sieci
agenturalnej, pozyskiwano na tej podstawie
wg statystyk sporzàdzanych w Biurze „C” ponad 80 proc. tajnych wspó∏
pracowników.
Metodà werbunku, którà mimo poczàtkowej krytyki (w latach czterdziestych)
stopniowo zalecano z coraz
mniejszymi oporami, by∏o „zainteresowanie materialne”, czyli wspó∏praca za
wynagrodzeniem. W jej
ramach mieÊci∏o si´ wynagrodzenie finansowe, „za∏atwianie” deficytowych
towarów, u∏atwienia przy wyjeêdzie
zagranicznym, przyspieszenie otrzymania mieszkania czy awansu zawodowego. W gr´
wchodzi∏y
tak˝e okolicznoÊciowe prezenty, np. z okazji urodzin czy imienin, lub sukcesu w
pracy zawodowej. By∏o
równie˝ wielu takich, którzy przyjmowali wynagrodzenie po prostu po wykonaniu
zadania. Wydaje si´, ˝e
w statystykach pod najcz´Êciej przytaczanym motywem werbunku,
czyli „odpowiedzialnoÊcià obywatelskà”,
cz´sto skrywano werbunek w∏aÊnie na podstawie wynagrodzenia finansowego bàdê
rzeczowego.
Ostatnià z g∏ównych metod werbunku by∏o pozyskiwanie na materia∏ach
obcià˝ajàcych: dowodach przest
´pstwa lub informacjach kompromitujàcych. Poszczególne metody werbunku mo˝na by
∏o ∏àczyç w zale
˝noÊci od potrzeb operacyjnych i wniosków z fazy opracowania kandydata.
Formalne zapisy odnoszàce si´ do podstawy werbunku zale˝nie od instrukcji ró˝ni
∏y si´ w szczegó∏ach.
Instrukcja nr 03/60 okreÊla∏a dwie podstawowe metody pozyskiwania
agentury: „postawa dobrowolnoÊci”
oraz „postawa przymusu”. Wramach pierwszej kategorii mieÊci∏o si´ wspomniane
ju˝ zainteresowanie materialne
oraz postawa obywatelska. Druga obejmowa∏a wykorzystywanie materia∏ów
kompromitujàcych
o charakterze kryminalnym czy Êrodowiskowym (03/60, s. 99). Kolejny normatyw, z
1970 r., okreÊla∏ trzy
podstawowe metody werbunku: w oparciu o materia∏y kompromitujàce, dowody
przest´pczej dzia∏alnoÊci
wzgl´dnie dà˝enie do uzyskania korzyÊci osobistych. Poza nimi wyró˝niano
jeszcze, werbunek na podstawie
poczucia „obywatelskiej wspó∏odpowiedzialnoÊci za bezpieczeƒstwo i porzàdek
publiczny” (006/70,
s. 128). Instrukcja wprowadzona pod koniec 1989 r. jako sytuacj´
najkorzystniejszà i jedynà dopuszczalnà
wymienia∏a wspó∏prac´ z SB „z w∏asnej woli”. By∏a to sytuacja, do
której „nale˝a∏o dà˝yç” (00102/89,
s. 143), co de facto nie wyklucza∏o zastosowania pozosta∏ych metod werbunku
znanych wczeÊniej SB.
BezpoÊrednim i namacalnym efektem werbunku by∏o najcz´Êciej podpisanie przez
tajnego wspó∏pracownika
zobowiàzania do wspó∏pracy. By∏o ono pisane odr´cznie w krótszej lub d∏u˝szej
formule. Tajny
wspó∏pracownik podpisywa∏ je imieniem i nazwiskiem oraz wybranym przez siebie
pseudonimem. Przyk∏
adowa treÊç zobowiàzania pochodzàcego z pionu kontrwywiadu (pion II i
Departament II w MSW)
mia∏a nast´pujàce brzmienie: „Niniejszym zobowiàzuj´ si´ do wspó∏pracy z
organami S∏u˝by Kontrwywiadu
PRL [w innych pionach stosowano formu∏´ zobowiàzania o wspó∏pracy ze SB; na
ogó∏ treÊç zobowiàzania
by∏a krótsza. – T.R.]. Zobowiàzuj´ si´ do sumiennego wykonywania zleconych mi
do realizacji
zadaƒ. Przyrzekam, i˝ b´d´ przekazywa∏ wszelkie mogàce zainteresowaç S∏u˝b´
Bezpieczeƒstwa informacje
o osobach i zdarzeniach oraz ˝e informacje te b´dà prawdziwe i obiektywne.
RównoczeÊnie zobowiàzuj
´ si´ do nieujawniania wobec nikogo faktu kontaktów ze S∏u˝bà Bezpieczeƒstwa
oraz treÊci otrzymywanych
zadaƒ i przekazanych informacji tak w czasie trwania wspó∏pracy, jak i po jej
ewen


Re: }}}.. SANTERIA ..{{{ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 17.01.05, 02:12 + odpowiedz

doktorze, aktualnie robi pan za moja kotwice. Dobrze, ze pan istnieje...
---
ps. zauwazylam, ze terra tez istnieje. A widzial ja pan ostatnio?
(.)

Widzisz co to za "czlowiek"....
:((((
Zapraszam do tego watku gdzie padla ta wypowiedz.Niech bedzie zawsze u gory,aby
ci niezdecydowani mogli sie przekonac kim naprawde jest ta wataha.

Poza tym Patience zalozyla genialne forum.Koniecznie obejrzyj:
stoplpr.ezforum.org/stoplpr.html



---

Ashe
Joseph Murphy, in his classic Santeria says that "The sacred world of Santería
is motivated by ashe. Ashe is growth, the force toward completeness and
divinity. [This is a ] view of the world [as] an ontology of dynamism, that is,
a belief that the real world is one of pure movement. In fact, the real world
is one not of objects at all but of forces in continual process." (130) I
understand ashe as the energy of the universe. Modern physics teaches us that
everything is merely energy moving at different rates of speed. I can change
portions of the universe by adding and removing energy. In the simplest
example, adding energy to water changes it into steam, removing energy changes
it into ice. By understanding these principles of energy I have the power to
control my environment. In the same way, by understanding the principles of
ashe I can dance my true destiny.



www.religioustolerance.org/santeri.htm
Orisha
The Orisha are multi-dimensional beings who represent the forces of nature, act
as Jungian archetypes and function as sacred patrons or "guardian angels". They
have attributes and stories similar to the stories and attributes used to
describe the ancient Greek and Roman pantheons. To the the followers of
Santeria, however, the Orisha are not remote divinities, ensconced in their
heavenly niches, far removed from worldly matters. On the contrary, they are
vibrant, living entities who take an active part in everyday life. One does not
pray to an Orisha on bent knees.


In Africa, each Orisha was identified by a series of colors, numbers, natural
elements, drum rhythms, dance steps, and icons that represent the qualities and
attributes of that Orisha. The people saw the Orisha in the flash of
lightening, stones, the rivers, and the like.

sparta.rice.edu/~maryc/AfroCuban.html
w3.iac.net/~moonweb/Santeria/TOC.html..................................................................

www.newciv.org/news2/index.htm/_d45/_v45/__show_article/_a000308-000161.htm
............................... ............................... ...

esamultimedia.esa.int/images/huygens_alien_winds_descent.mp3
www.esa.int/esaCP/SEM85Q71Y3E_index_1.html
<.>


Fourteen Ways of Looking at a Blackshirt 2 IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: !d 16.01.05, 02:45 + odpowiedz

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19437107&a=19437107&v=2&wv.x=2
www.themodernword.com/eco/eco_blackshirt.html
10. Elitism is a typical aspect of any reactionary ideology, insofar as it is
fundamentally aristocratic, and aristocratic and militaristic elitism cruelly
implies contempt for the weak.

Ur-Fascism can only advocate a popular elitism. Every citizen belongs to the
best people in the world, the members or the party are the best among the
citizens, every citizen can (or ought to) become a member of the party. But
there cannot be patricians without plebeians. In fact, the Leader, knowing that
his power was not delegated to him democratically but was conquered by force,
also knows that his force is based upon the weakness of the masses; they are so
weak as to need and deserve a ruler.

11. In such a perspective everybody is educated to become a hero.

In every mythology the hero is an exceptional being, but in Ur-Fascist ideology
heroism is the norm. This cult of heroism is strictly linked with the cult of
death. It is not by chance that a motto of the Spanish Falangists was Viva la
Muerte ("Long Live Death!"). In nonfascist societies, the lay public is told
that death is unpleasant but must be faced with dignity; believers are told
that it is the painful way to reach a supernatural happiness. By contrast, the
Ur-Fascist hero craves heroic death, advertised as the best reward for a heroic
life. The Ur-Fascist hero is impatient to die. In his impatience, he more
frequently sends other people to death.

12. Since both permanent war and heroism are difficult games to play, the Ur-
Fascist transfers his will to power to sexual matters.

This is the origin of machismo (which implies both disdain for women and
intolerance and condemnation of nonstandard sexual habits, from chastity to
homosexuality). Since even sex is a difficult game to play, the Ur-Fascist hero
tends to play with weapons -- doing so becomes an ersatz phallic exercise.

13. Ur-Fascism is based upon a selective populism, a qualitative populism, one
might say.

In a democracy, the citizens have individual rights, but the citizens in their
entirety have a political impact only from a quantitative point of view -- one
follows the decisions of the majority. For Ur-Fascism, however, individuals as
individuals have no rights, and the People is conceived as a quality, a
monolithic entity expressing the Common Will. Since no large quantity of human
beings can have a common will, the Leader pretends to be their interpreter.
Having lost their power of delegation, citizens do not act; they are only
called on to play the role of the People. Thus the People is only a theatrical
fiction. There is in our future a TV or Internet populism, in which the
emotional response of a selected group of citizens can be presented and
accepted as the Voice of the People.

Because of its qualitative populism, Ur-Fascism must be against "rotten"
parliamentary governments. Wherever a politician casts doubt on the legitimacy
of a parliament because it no longer represents the Voice of the People, we can
smell Ur-Fascism.

14. Ur-Fascism speaks Newspeak.

Newspeak was invented by Orwell, in Nineteen Eighty-Four, as the official
language of what he called Ingsoc, English Socialism. But elements of Ur-
Fascism are common to different forms of dictatorship. All the Nazi or Fascist
schoolbooks made use of an impoverished vocabulary, and an elementary syntax,
in order to limit the instruments for complex and critical reasoning. But we
must be ready to identify other kinds of Newspeak, even if they take the
apparently innocent form of a popular talk show.

* * *

Ur-Fascism is still around us, sometimes in plainclothes. It would be so much
easier for us if there appeared on the world scene somebody saying, "I want to
reopen Auschwitz, I want the Blackshirts to parade again in the Italian
squares." Life is not that simple. Ur-Fascism can come back under the most
innocent of disguises. Our duty is to uncover it and to point our finger at any
of its new instances — every day, in every part of the world. Franklin
Roosevelt's words of November 4, 1938, are worth recalling: "If American
democracy ceases to move forward as a living force, seeking day and night by
peaceful means to better the lot of our citizens, fascism will grow in strength
in our land." Freedom and liberation are an unending task.

Umberto Eco (c) 1995



Fourteen Ways of Looking at a Blackshirt IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: !d 16.01.05, 02:43 + odpowiedz

Eternal Fascism:
Fourteen Ways of Looking at a Blackshirt


http://www.themodernword.com/eco/eco_blackshirt.html

By Umberto Eco
Writing in New York Review of Books, 22 June 1995, pp.12-15. Excerpted in Utne
Reader, November-December 1995, pp. 57-59.

The following version follows the text and formatting of the Utne Reader
article, and in addition, makes the first sentence of each numbered point a
statement in bold type. Italics are in the original.

For the full article, consult the New York Review of Books, purchase the full
article online; or purchase Eco's new collection of essays: Five Moral Pieces.


--------------------------------------------------------------------------------

In spite of some fuzziness regarding the difference between various historical
forms of fascism, I think it is possible to outline a list of features that are
typical of what I would like to call Ur-Fascism, or Eternal Fascism. These
features cannot be organized into a system; many of them contradict each other,
and are also typical of other kinds of despotism or fanaticism. But it is
enough that one of them be present to allow fascism to coagulate around it.
* * *

1. The first feature of Ur-Fascism is the cult of tradition.
.............................................................
Traditionalism is of course much older than fascism. Not only was it typical of
counterrevolutionary Catholic thought after the French revolution, but is was
born in the late Hellenistic era, as a reaction to classical Greek rationalism.
In the Mediterranean basin, people of different religions (most of the faiths
indulgently accepted by the Roman pantheon) started dreaming of a revelation
received at the dawn of human history. This revelation, according to the
traditionalist mystique, had remained for a long time concealed under the veil
of forgotten languages -- in Egyptian hieroglyphs, in the Celtic runes, in the
scrolls of the little-known religions of Asia.

This new culture had to be syncretistic. Syncretism is not only, as the
dictionary says, "the combination of different forms of belief or practice;"
such a combination must tolerate contradictions. Each of the original messages
contains a sliver of wisdom, and although they seem to say different or
incompatible things, they all are nevertheless alluding, allegorically, to the
same primeval truth.

As a consequence, there can be no advancement of learning. Truth already has
been spelled out once and for all, and we can only keep interpreting its
obscure message.

If you browse in the shelves that, in American bookstores, are labeled New Age,
you can find there even Saint Augustine, who, as far as I know, was not a
fascist. But combining Saint Augustine and Stonehenge -- that is a symptom of
Ur-Fascism.

2. Traditionalism implies the rejection of modernism.
...........................................................
Both Fascists and Nazis worshipped technology, while traditionalist thinkers
usually reject it as a negation of traditional spiritual values. However, even
though Nazism was proud of its industrial achievements, its praise of modernism
was only the surface of an ideology based upon blood and earth (Blut und
Boden). The rejection of the modern world was disguised as a rebuttal of the
capitalistic way of life. The Enlightenment, the Age of Reason, is seen as the
beginning of modern depravity. In this sense Ur-Fascism can be defined as
irrationalism.

3. Irrationalism also depends on the cult of action for action's sake.
..............................................................
Action being beautiful in itself, it must be taken before, or without,
reflection. Thinking is a form of emasculation. Therefore culture is suspect
insofar as it is identified with critical attitudes. Distrust of the
intellectual world has always been a symptom of Ur-Fascism, from Hermann
Goering's fondness for a phrase from a Hanns Johst play ("When I hear the
word 'culture' I reach for my gun") to the frequent use of such expressions
as "degenerate intellectuals," "eggheads," "effete snobs," and "universities
are nests of reds." The official Fascist intellectuals were mainly engaged in
attacking modern culture and the liberal intelligentsia for having betrayed
traditional values.

4. The critical spirit makes distinctions, and to distinguish is a sign of
modernism.
..............................................................
In modern culture the scientific community praises disagreement as a way to
improve knowledge. For Ur-Fascism, disagreement is treason.

5. Besides, disagreement is a sign of diversity.
...................................................
Ur-Fascism grows up and seeks consensus by exploiting and exacerbating the
natural fear of difference. The first appeal of a fascist or prematurely
fascist movement is an appeal against the intruders. Thus Ur-Fascism is racist
by definition.

6. Ur-Fascism derives from individual or social frustration.
......................................................
That is why one of the most typical features of the historical fascism was the
appeal to a frustrated middle class, a class suffering from an economic crisis
or feelings of political humiliation, and frightened by the pressure of lower
social groups. In our time, when the old "proletarians" are becoming petty
bourgeois (and the lumpen are largely excluded from the political scene), the
fascism of tomorrow will find its audience in this new majority.

7. To people who feel deprived of a clear social identity, Ur-Fascism says that
their only privilege is the most common one, to be born in the same country.
...................................................................
This is the origin of nationalism. Besides, the only ones who can provide an
identity to the nation are its enemies. Thus at the root of the Ur-Fascist
psychology there is the obsession with a plot, possibly an international one.
The followers must feel besieged. The easiest way to solve the plot is the
appeal to xenophobia. But the plot must also come from the inside: Jews are
usually the best target because they have the advantage of being at the same
time inside and outside. In the United States, a prominent instance of the plot
obsession is to be found in Pat Robertson's The New World Order, but, as we
have recently seen, there are many others.

8. The followers must feel humiliated by the ostentatious wealth and force of
their enemies.
...............................................................
When I was a boy I was taught to think of Englishmen as the five-meal people.
They ate more frequently than the poor but sober Italians. Jews are rich and
help each other through a secret web of mutual assistance. However, the
followers of Ur-Fascism must also be convinced that they can overwhelm the
enemies. Thus, by a continuous shifting of rhetorical focus, the enemies are at
the same time too strong and too weak. Fascist governments are condemned to
lose wars because they are constitutionally incapable of objectively evaluating
the force of the enemy.

9. For Ur-Fascism there is no struggle for life but, rather, life is lived for
struggle.
......................................................................
Thus pacifism is trafficking with the enemy. It is bad because life is
permanent warfare. This, however, brings about an Armageddon complex. Since
enemies have to be defeated, there must be a final battle, after which the
movement will have control of the world. But such "final solutions" implies a
further era of peace, a Golden Age, which contradicts the principle of
permanent war. No fascist leader has ever succeeded in solving this predicament.

10. Elitism is a typical aspect of any reactionary ideology, insofar as it is
fundamentally


GeneralSemantics of Moczar GSM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: i 15.01.05, 22:57 + odpowiedz


A synthetic moon? IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: aurion 15.01.05, 01:23 + odpowiedz


www.dziecionline.pl/gryonline/chaos/chaos.htm
=============================== =============================== ===========

www.newciv.org/nl/newslog.php/_v13/__show_article/_a000013-000161.htm
www.dziecionline.pl/maluch/con2/koncentracja.htm
www.nasa.gov/mission_pages/cassini/multimedia/huygens-1.html
=============================== =============================== ===========

www.dziecionline.pl/gryonline/urbanoids/index.html
Saturn is the sixth planet from the Sun and is the second largest in the solar
system with an equatorial diameter of 119,300 kilometers (74,130 miles). Much
of what is known about the planet is due to the Voyager explorations in 1980-
81. Saturn is visibly flattened at the poles, a result of the very fast
rotation of the planet on its axis. Its day is 10 hours, 39 minutes long, and
it takes 29.5 Earth years to revolve about the Sun. The atmosphere is primarily
composed of hydrogen with small amounts of helium and methane. Saturn is the
only planet less dense than water (about 30 percent less). In the unlikely
event that a large enough ocean could be found, Saturn would float in it.
Saturn's hazy yellow hue is marked by broad atmospheric banding similar to, but
fainter than, that found on Jupiter.
The wind blows at high speeds on Saturn. Near the equator, it reaches
velocities of 500 meters a second (1,100 miles an hour). The wind blows mostly
in an easterly direction. The strongest winds are found near the equator and
velocity falls off uniformly at higher latitudes. At latitudes greater than 35
degrees, winds alternate east and west as latitude increases.

Saturn's ring system makes the planet one of the most beautiful objects in the
solar system. The rings are split into a number of different parts, which
include the bright A and B rings and a fainter C ring. The ring system has
various gaps. The most notable gap is the Cassini [kah-SEE-nee] Division, which
separates the A and B rings. Giovanni Cassini discovered this division in 1675.
The Encke [EN-kee] Division, which splits the A Ring, is named after Johann
Encke, who discovered it in 1837. Space probes have shown that the main rings
are really made up of a large number of narrow ringlets. The origin of the
rings is obscure. It is thought that the rings may have been formed from larger
moons that were shattered by impacts of comets and meteoroids. The ring
composition is not known for certain, but the rings do show a significant
amount of water. They may be composed of icebergs and/or snowballs from a few
centimeters to a few meters in size. Much of the elaborate structure of some of
the rings is due to the gravitational effects of nearby satellites. This
phenomenon is demonstrated by the relationship between the F-ring and two small
moons that shepherd the ring material.

Radial, spoke-like features in the broad B-ring were also found by the
Voyagers. The features are believed to be composed of fine, dust-size
particles. The spokes were observed to form and dissipate in the time-lapse
images taken by the Voyagers. While electrostatic charging may create spokes by
levitating dust particles above the ring, the exact cause of the formation of
the spokes is not well understood.

www.solarviews.com/eng/saturn.htm#movie
(.)


=======SATURNALIA============ IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: dr FrÖid 15.01.05, 00:17 + odpowiedz

www.nasa.gov/55644main_NASATV_Windows.asx
............................... .....................

ten jeden biczly to nie ja... to experyment...,

;)
















Re: up your nose ....it looks bad ,styles bitchly IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 14.01.05, 23:14 + odpowiedz

> let's talk...

jak?


poza tym strategia jest jedna. Jesli dojdzie do sciany, to bedzie trzeba sie
wypisac. I o czym tu gadac.

let's talk...
---
©


up your nose IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: itchly 14.01.05, 22:18 + odpowiedz

Here’s the situation:
The _______________ _Kidnapped himself and
Then called “media” and proclaimed: I have a hostage…


Re: =: :======XXXXXXXXXXX!!!======: := IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: see.king 14.01.05, 20:11 + odpowiedz

LOST TRIBE, WandeRing's ...

There was a time before it all, when heaven's hosts were still one and humanity
was but a lump of unformed clay. It was then the Lord – or Allah, or El, or
Yahweh, or whatever else you wish to call "It" – proclaimed "Let there be
light," and there was. The darkness had spawned its own children, however, and
they suffered terribly beneath the brand of the inquisitor God. In those
ancient days, the sky was ablaze with his wrath. His luminance scoured the
world like Greek fire and struck the foundations of existence like a battering
ram. The Children, the offspring of Night, fell from their heavenly moorings
and plummeted to the ground like failing stars wreathed in flame. Most of the
Children were blackened husks by the time they struck the earth, but some few
survived long enough to seek refuge. As the Children's fall had split the
earth, great chasms opened into the lightless depths. The survivors of the Fall
crawled into the fractured ground. There slumber overtook them, and they
allowed time to seal them in their dirt wombs. Humanity, formed to satisfy the
narcissist God, never knew of the hallowed ground they trod upon. Ignorantly,
they built cities over the graves of the Children, all unknowing of the power
that attracted them to these places. Like flies drawn to the sweet aroma of
decay, they raised their temples and altars to the heavens, even as they were
moved by the dark dreams of what lay buried beneath their monuments.

A band of mortals we call the first tribe were the first living creatures to
come across one of night's offspring. While digging a well just outside the
fledgling city of Ashur, the first tribe uncovered one of the Children. It
writhed and screamed beneath God's eye, the sun, and cursed His name. Each of
the beast's words carried power and the ground shook when the dying sleeper
called out its true name. The beast could not save itself with words, however.
Its flesh bubbled like wax and melted away, revealing bone, muscle and burning
flesh. It called out to its brethren, crying for rescue and for succor, but its
cries went unattended. The Child perished within a few minutes, its flesh
climbing to the skies as poisoned smoke. This brief revelation, however, was
enough to change the first tribe forever. The Child's words carried with them
seeds of darkness that infected those responsible for uncovering the dread
beast.

The first tribe had heard the names of the other Children when the first one
had cried out, and touched by the power in those names, could now hear their
murmurs through the wind. The dark sleepers whispered to them through the moans
of the dying as the first tribe learned to murder, and sang of untold power in
the screams of those they raped and killed. In turn, the first tribe saw the
power that the dead Children possessed and coveted these gifts for themselves.
They sought out the chthonic sleepers, whispered to them while they slumbered
and prostituted their souls to them.

In exchange for sponsorship from the Children, tribe became their acolytes.Thge
mortals accepted the burden of remembering their masters existence when They
vanquished them from mortal memory. The first tribe accepted the bargain in bad
faith, however, believing that by knowing the true names Of these Malignant
Creatures they would have true power over them- Such is the ignorance of
primitive people. Knowing something's true name gives it sway over you as well.
Power is never free for the taking, or for the giving.

downwardspiral.net/montreal/ref_first-tribe.php

----------------

saturn.jpl.nasa.gov/multimedia/images/image-details.cfm?imageID=991
www.newciv.org/nl/newslog.php/_v13/__show_article/_a000013-000153.htm


=: :======MOczaRnaPolsko!!!======: := IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: 0N-0FF 14.01.05, 19:32 + odpowiedz

Gość portalu: patience napisał(a):

> > eXklamacja
> > ============ * ================
> > Jako Zyd polskiego pochodzenia
> > zione nienawiscia do Adolfa Stalina
> > i tego drugiego pedala Jozefa Hitlera
> > a takze innych produktow tych
> > pojeee..ych mutacji!!!
> > =============================== ======
> > definicja: milosci=nienawisc do zla?
>
>
> ochrona życia
> mutacje dobre
> oprocz mutacji śmiertelnych
> =============================== ======
> definicja: nienawisc do zla=ochrona życia?
=============================== ====================

saturn.jpl.nasa.gov/multimedia/images/image-details.cfm?imageID=991
=============================== ====================
(.)


Re: ======MOczaRnaPolsko!!!====== IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 14.01.05, 13:24 + odpowiedz

> eXklamacja
> ============ * ================
> Jako Zyd polskiego pochodzenia
> zione nienawiscia do Adolfa Stalina
> i tego drugiego pedala Jozefa Hitlera
> a takze innych produktow tych
> pojeee..ych mutacji!!!
> =============================== ======
> definicja: milosci=nienawisc do zla?


ochrona życia
mutacje dobre
oprocz mutacji śmiertelnych
=============================== ======
definicja: nienawisc do zla=ochrona życia?


Re: \++---:-+++------+== ARYTM*ETYKA ===-:---+++ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 14.01.05, 13:21 + odpowiedz

EmocjoRytmEtyka
od 2 punktow
do wieloboku
duza sztuka

;)

NIE CZYN DRUGIEMU/chodzi o dwojke,a ta jak powszechnie wiadomo nie funkcjonuje
w ten sam sposob co jedynka ;)/CO TOBIE /kilkolwiek bys nie byl,niezaleznie od
jakichkolwiek cech szczegolnych / NIE MILE !
............................... ............................... ..............
-ale mozna trzeciemu dowalic z grubej rury ?!
-nie bandz taki narwany Qwa! trojka tego nie lubi !!!
-a jak jedynce zrobi sie badzo niemile to i piaty sie od tego zle poczuje...
-trzeba sie QRWa trzymac zasad:
-NIE CZYN DRUGIEJ CO PIERWSZA WQRWI!


ARYTM*ETYKA IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: 9113 14.01.05, 11:58 + odpowiedz

=============================== =============================== ================
zasada zwrotna 1.DOBRZE SOBIE ROB!!!
zasada symetrii 2.ZROB DOBZE DWOJCE I NIE ROB TEGO CZEGO JEDYNKA NIE LUBI !
zasada transmisji 3.DOBRE ROBIENIE JEST ZARAZLIWA NI I TROJKA BEDZIE
ZADOWOLONA !!!
=============================== =============================== ==================


======MOczaRnaPolsko!!!====== IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: dr FrÖid 14.01.05, 10:11 + odpowiedz

eXklamacja
============ * ================
Jako Zyd polskiego pochodzenia
zione nienawiscia do Adolfa Stalina
i tego drugiego pedala Jozefa Hitlera
a takze innych produktow tych
pojeee..ych mutacji!!!
=============================== ======
definicja: milosci=nienawisc do zla?





Re: Guns N' Roses IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: patience 13.01.05, 23:55 + odpowiedz

...W studni tej panowało zawsze równomierne, łagodne ciepło. Nie było w niej
ciemno, gdyż oświetlały ją na przemian malutki czerwony księżyc i blade,
nieduże słońce. Król Mikrus zeszedł w głąb studni i zastał Wodnika w jego
pracowni. Wodnik miał wygląd poczciwego staruszka, a kaptur jego zdobił pęczek
macierzanek. Pomimo niepospolitej wiedzy był równie prosty i łagodny jak całe
plemię krasnoludków.

– Wodniku – rzekł król Mikrus uścisnąwszy go – wiem, jak wiele umiesz,
przychodzę więc prosić cię o radę.

– Królu Mikrusie – odparł Wodnik – mógłbym umieć jeszcze więcej i być
pospolitym głupcem. Ale mam zdolność przyswajania sobie ciągle drobnej cząstki
tego, o czym jeszcze nic nie wiem, i dlatego zapewne uważają mnie, nie bez
słuszności zresztą, za człowieka uczonego.

– A więc – podjął król Mikrus – powiedz mi, czy nie wiesz, gdzie w obecnej
chwili może przebywać młody człowiek, którego nazywają Jantarkiem ze Srebrnych
Wybrzeży?

– Nie wiem tego i nigdy nie przyszło mi na myśl zajmować się tym chłopcem.
Wiedząc, jak bardzo ludzie są głupi, źli i tępi, nie dbam o to, co myślą i co
czynią na ziemi. I chociaż – aby nadać jakąś wartość tej pysznej i nędznej
rasie – obdarzono mężów odwagą, niewiasty – urodą, a dzieci – niewinnością,
ludzkość cała jest śmieszna i politowania godna. Ludzie, poddani tak jak i
karły konieczności pracy, buntują się przeciwko temu boskiemu prawu i zamiast
za naszym przykładem pracować ochoczo wolą prowadzić wojny, wolą tępić się niż
pomagać sobie jak bracia.

Trzeba jednak przyznać po sprawiedliwości, że krótkie życie ludzi jest główną
przyczyną ich głupoty i dzikości. Żyją zbyt krótko, by móc nauczyć się żyć.
Plemię krasnoludków, ukryte w łonie ziemi, jest lepsze i szczęśliwsze. Nie
jesteśmy wprawdzie nieśmiertelni, lecz trwać będziemy równie długo jak ziemia,
w której wnętrzu mieszkamy i która przenika nas swym tajemnym ciepłem, gdy
tymczasem dla istot żyjących na jej szorstkiej skorupie ma ona tchnienie już to
palące jak ogień, już to mrożące jak lód, siejące życie i śmierć na przemian.
Jednakże nadmiar niedoli i zła budzi w duszach niektórych ludzi pewną cnotę,
która je czyni piękniejszymi niż dusze karzełków. Ta cnota, której wspaniałość
jest tym dla myśli, czym łagodny blask pereł dla oczu, nazywa się współczuciem.
Cnotę ową zaszczepia w duszy cierpienie; my, krasnoludki, nie znamy jej prawie,
gdyż jako rozumniejsi od ludzi cierpimy o wiele mniej niż oni. I dlatego
niektórzy z nas opuszczają podziemne pieczary i żyją wśród ludzi na srogiej
skorupie ziemskiej. Kochają i cierpią razem z nimi, aby poznać uczucie litości,
które jest rosą niebiańską dla duszy. Oto jest prawda o ludziach, królu
Mikrusie! Zdawało mi się jednak, że chciałeś się dowiedzieć, jakie są losy
któregoś z poszczególnych mieszkańców ziemi?

www.dziecionline.pl/Biblioteka/france_anatol/zazulka/22.htm
guns-n-roses.lyrics-songs.com/lyrics/79390/


Re:====moczarod==== IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Gość: i 13.01.05, 16:24 + odpowiedz

--ideociąg--

Szef Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego
Ziec Moczara
Wojciech Jaruzelski

Czlonek: Giertych

1989, Wroclaw, Plac Solny. W siedzibie organizacji Grunwald spotykaja sie
dzieci tutejszej MO i SB, ktore postanawiaja zalozyc organizacje 'Mlodziez
Wszechpolska'.

LPR - ojciec dyrektor


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19314939&a=19417494


-----
*notatka biezaca


Y MIR IP: *.cm-upc.chello.se
Gość: Midgard 13.01.05, 09:53 + odpowiedz

Ymir
by Micha F. Lindemans


www.pantheon.org/articles/y/ymir.html
In Norse mythology, Ymir is the primordial giant and the progenitor of the race
of frost giants. He was created from the melting ice of Niflheim, when it came
in contact with the hot air from Muspell. From Ymir's sleeping body the first
giants sprang forth: one of his legs fathered a son on his other leg while from
under his armpit a man and women grew out.

The frost kept melting and from the drops the divine cow Audumla was created.
From her udder flowed four rivers of milk, on which Ymir fed. The cow itself
got nourishment by licking hoar frost and salt from the ice. On the evening on
the first day the hair of a man appeared, on the second day the whole head and
on the third day it became a man, Buri, the first god. His grandchildren are
Odin, Ve and Vili.

Odin and his brothers had no liking for Ymir, nor for the growing number of
giants, and killed him. In the huge amount of blood that flowed from Ymir's
wounds all the giants, except two, drowned. From the slain body the brothers
created heaven and earth. They used the flesh to fill the Ginnungagap; his
blood to create the lakes and the seas; from his unbroken bones they made the
mountains; the giant's teeth and the fragments of his shattered bones became
rocks and boulders and stones; trees were made from his hair, and the clouds
from his brains. Odin and his brothers raised Ymir's skull and made the sky
from it and beneath its four corners they placed a dwarf. Finally, from Ymir's
eyebrow they shaped Midgard, the realm of man. The maggots which swarmed in
Ymir's flesh they gave wits and the shape of men, but they live under the hills
and mountains. They are called dwarfs.

;)

Brak komentarzy: