poniedziałek, 28 maja 2007

אבגדהוזחטי ...DRZEWO KOSMICZNE...29.10.06, 23:41

Jesienne Porzadki czyli wiersz o Szczesciu
drf 29.10.06, 23:41


Wiatr. Silny. Poprzez czarne chmury wial.
Galeziami slodko kolysal. W gore. W bok.
Szczesliwys. Jakbys w dloni caly swiat mial
Jakbys wierzyl ze Mesjasz przybedzie za rok

Wiadro. Szczotka. Szmaty. Porzadki jesienne.
Za oknem deszcz siapi. Zacheca do marzeń.
Dni slotne ida. Szare. Troche zlote. Zmienne.
Zima powoli stapa. Zadnych nowych wrazen.

Swiat z lekka oczy mruzy. Przeciaga sie zwolna.
Liscie maluje sadza, zlotem, terrakotą, mlekiem,
Jesienia trud sie konczy, praca ciezka, mozolna
Zwierzeta w sen ruszaja pospolu z czlowiekiem

Natka


Re: Wroc?aWW
puzon21 29.10.06, 17:08

Poznaje wspolpracowniczke na ostatnim zdjeciu,ale poza tym...Chyba cie opuscila
wena.


Wroc?aWW
drf 29.10.06, 16:56


C:\SYST.EXE
zupagrzybowa 19.10.06, 02:36

Trojan Programs

Trojans can be classified according to the actions which they carry out on
victim machines.

* Backdoors
* General Trojans
* PSW Trojans
* Trojan Clickers
* Trojan Downloaders
* Trojan Droppers
* Trojan Proxies
* Trojan Spies
* Trojan Notifiers
* ArcBombs
* Rootkits

..................................................

Gwałtownie wzrasta liczba nowych trojanów, które atakują komputery na całym
świecie. W drugim kwartale stanowiły one już ponad połową wszystkich nowych
zagrożeń wynika z danych firmy Panda Software.

W drugim kwartale 2006 trojany stanowiły ponad 54% wszystkich zidentyfikowanych
przez Panda Software złośliwych kodów. Powodem rosnącej popularności trojanów
wśród internetowych przestępców jest ich użyteczność w osiąganiu korzyści
finansowych. Można je zaprojektować tak, aby bez wiedzy użytkowników wykonywały
bardzo różne szkodliwe działania np. kradły poufne dane, otwierały furtki.

Uwagę zwraca także dość duża liczba botów (16%) i zagrożeń z grupy Backdoors
(12%) wykrytych przez Pandę w drugim kwartale 2006 roku. Te rodzaje zagrożeń są
również wykorzystywane do przestępstw internetowych, przynoszących duże korzyści
finansowe. Umożliwiają one tworzenie sieci komputerów typu zombie, które są
wykorzystywane do różnego rodzaju szkodliwych działań (np. rozsyłania spamu).

Malejące znaczenie robaków (4,9% nowych zagrożeń)związane jest z tym, że w
odróżnieniu od trojanów, ich działania są zwykle wyraźnie widoczne, co przyciąga
uwagę zarówno mediów, jak i użytkowników i powoduje natychmiastową interwencję w
celu usunięcia z systemu.

Rośnie też liczba nowych, nieskatalogowanych zagrożeń i większość z nich jest
narzędziem cyberprzestępców. Zdaniem Pandy aby należycie się zabezpieczyć nie
wystarczy już więc zaktualizowany program antywirusowy - konieczne jest
zastosowanie zaawansowanych technologii proaktywnych, które potrafią poradzić
sobie z zagrożeniami, na które nie wynaleziono jeszcze szczepionki.

Warto jeszcze wspomnieć, że nic nie zastąpi także zdrowego rozsądku użytkowników
internetu.

www.trojanypl.org/index.php?group=!ANewTrojan


Re: leela.exe
pozarski 18.10.06, 22:58

Bast vad ides pruta kan gora om man inte ar varsam.


Re: leela.exe
abprall 18.10.06, 22:50

Mmm.. det gjorde det!


leela.exe
zupagrzybowa 18.10.06, 22:42

Men när leela.exe knockar vartenda datasystem från Australien till Island ...
Leela.exe" är en berättelse som funkar både på det stora och det lilla planet ...
.................................................
Leela.exe

Du har ett meddelande i din inbox. Ämnesraden uppmanar dig glatt att ö ppna.
Utan att riktigt fundera närmare, gör du det. Ett ögonblick sena re kraschar din
virusinflammerade dator.Leela Zahir, ung Bollywoodskåd espelerska, ses plötsligt
dansande i sin sari i en sekundkort snutt i en miljon inboxar. Arjun Mehta,
datanörd från en förstad till New Dehl i, har hamnat i sin version av den
amerikanska drömmen, som virusjagar e, om än på assistentnivå, på ett av Silicon
Valleys största datorsäke rhetsföretag. Guy Swift, verkställande direktör,
marknadschef och idés pruta på den egna reklambyrån Tomorrow*, försöker pitcha
byråns pr-kon cept för en shejk i Dubai vars konto är nödvändigt för byråns
överlevn ad, samtidigt som hans flickvän befinner sig bland Skottlands kullar s
om pressansvarig för en indisk filminspelning där filmens stjärna, Lee la Zahir,
vägrar lämna sitt hotellrum. Leela.exe är en mötesplats fö r Bollywoodfilmens
kitsch, datorernas ettor och nollor och pr-världens tro på att allt kan säljas
med en klatschig slogan. Historien följer Leela Zahir, Arjun Mehta och Guy
Swifts förehavanden i den verkliga ve rkligheten, liksom den virtuella, där allt
tar sin början med ett musk lick. I en tid där kommunikation är gränslös och
världsomspännande kan vad som helst hända, och gör det också!

Författare Kunzru, Hari
.............................................................

www.harikunzru.com/

kotny!

Infected: Trojan-Downloader.Win32.Adload.gt
Infected: Trojan-Downloader.Win32.Adload.fu
Infected: Trojan-Downloader.Win32.Adload.gq
Infected: Trojan-Downloader.Win32.VB.ji
Infected: Trojan-Downloader.Win32.Adload.gr
Infected: Trojan-Downloader.Win32.Small.buy
Infected: Backdoor.Win32.SdBot.ayj
Infected: Trojan-Downloader.BAT.Ftp.ab
Infected: Backdoor.Win32.IRCBot.ul


"Poznanie intelektualne jest takim poznaniem, które deformuje rzeczywistość i
przekształca ją w coś, czym ona naprawdę nie jest. Zafałszowania dokonane przez
intelekt to np. usztywnienie i unieruchomienie rzeczy, rozkład rzeczy na części
i konstrukcja z nich nowych całości, które są już tylko jego tworami,
uproszczenie rzeczy i pozbawia je ich swoistości i indywidualności,
kwantyfikacja rzeczy, mechanizacja rzeczy (pominięcie tego, co jest w nich żywe
i twórcze). Intelekt czyni ze świata mechanizm, rugując z niego twórczość i
wolność. Umysł ludzki stara się zastąpić konkretną, niepowtarzalną, dynamiczną,
swoistą i tajemniczą rzeczywistość przez ogólność i statyczność, niszcząc przez
to ruch i życie."

pl.wikipedia.org/wiki/Henri_Bergson
;)

pozdrowienia dla hackersow z WSI

.


.
sanatorium_psychiatryczne 06.10.06, 04:33

...

©

Tyle nienawisci, ile z siebie wypluwasz na wszystkie strony, nie udzwignie nawet
613 przykazan.Nie mowiac o 614.

... moze najpierw bar-mycwa? ("13" to w kulturze żydowskiej liczba wyjątkowa.
rachunek sumienia?

ww2.tvp.pl/119,2003062843599.strona


Enough
pozarski 01.10.06, 13:47

Bi-vinat ha- lave tümcesinin anlamı " Kalbi anlamak"tır. Kalp duyguların
yeridir. ... KENDİNİZİ KENDİNİZE TANIŞTIRMAK. Siz, hiç bir trende seyahat ederken,


Eva-Lena Höglund & Josef Dajcsgewand


Bi-vinat ha- lave tümcesinin anlamı " Kalbi anlamak"tır. Kalp duyguların
yeridir. ... KENDİNİZİ KENDİNİZE TANIŞTIRMAK. Siz, hiç bir trende seyahat ederken,







G-D
zupagrzybowa 01.10.06, 13:41


F.ck u 2
pozarski 01.10.06, 13:34

heheh


Bi-vinat ha-lave
zupagrzybowa 01.10.06, 13:29

I do not mean to suggest that magic is not a part of Kabbalah. There are
certainly many traditional Jewish stories that involve the use of hidden
knowledge to affect the world in ways that could be described as magic. The
Talmud and other sources ascribe supernatural activities to many great rabbis.
Some rabbis pronounced a name of G-d and ascended into heaven to consult with
the G-d and the angels on issues of great public concern. One scholar is said to
have created an artificial man by reciting various names of G-d. Much later
stories tell of a rabbi who created a man out of clay (a golem) and brought it
to life by putting in its mouth a piece of paper with a name of G-d on it.
However, this area of Kabbalah (if indeed it is more than mere legend) is not
something that is practiced by the average Jew, or even the average rabbi. There
are a number of stories that discourage the pursuit of such knowledge and power
as dangerous and irresponsible. If you see any books on the subject of
"practical kabbalah," you can safely dismiss them as not authentic Jewish
tradition because, as these stories demonstrate, this kind of knowledge was
traditionally thought to be far too dangerous to be distributed blindly to the
masses.

www.jewfaq.org/alephbet.htm
It is important to note that all of these magical effects were achieved through
the power of G-d, generally by calling upon the name of G-d.


G-d is One

One of the primary expressions of Jewish faith, recited twice daily in prayer,
is the Shema, which begins "Hear, Israel: The L-rd is our G-d, The L-rd is one."
This simple statement encompasses several different ideas:

1. There is only one G-d. No other being participated in the work of creation.
2. G-d is a unity. He is a single, whole, complete indivisible entity. He
cannot be divided into parts or described by attributes. Any attempt to ascribe
attributes to G-d is merely man's imperfect attempt to understand the infinite.
3. G-d is the only being to whom we should offer praise. The Shema can also
be translated as "The L-rd is our G-d, The L-rd alone," meaning that no other is
our G-d, and we should not pray to any other.

www.aish.com/spirituality/48ways/Way_4_Introduce_Yourself_to_Yourself.asp

א א

אבגדהוזחטיךכלםמןנסעףפץצקרשת

***


Who cares?
pozarski 01.10.06, 13:01

heheh


www.666.13
zupagrzybowa 01.10.06, 12:55

I have received several e-mails pointing out that the numerical value of Vav
(often transliterated as W) is 6, and therefore WWW has the numerical value of
666! It's an amusing notion, but Hebrew numbers just don't work that way. In
Hebrew numerals, the position of the letter/digit is irrelevant; the letters are
simply added up to determine the value. To say that Vav-Vav-Vav is six hundred
and sixty-six would be like saying that the Roman numeral III is one hundred and
eleven. The numerical value of Vav-Vav-Vav in Hebrew would be 6+6+6=18, so WWW
is equivalent to life! (It is also worth noting that the significance of the
number 666 is a part of Christian numerology, and has no basis that I know of in
Jewish thought).

And while we're on the subject of bad numbers, it is worth noting that the
number 13 is not a bad number in Jewish tradition or numerology. Normally
written as Yod-Gimmel, 13 is the numerical value of the word ahava (love,
Alef-Heh-Bet-Heh) and of echad (one, as in the daily prayer declaration, G-d is
One!, Alef-Chet-Dalet). Thirteen is the age of responsibility, when a boy
becomes bar mitzvah. We call upon G-d's mercy by reciting his Thirteen
Attributes of Mercy, found in Exodus 34:6-7. Rambam summed up Jewish beliefs in
Thirteen Principles.


Spokojna Woda
drf 30.09.06, 20:40

Dostalem wiadomosc, ze Iwona W.umarla. Nie mam niestety mozliwosci (blog Michala
jest mi niedostepny) zlozenia kondolencji, wiec prosba: Zrob to w moim imieniu,
jesli laska.

drf nie napisał:

> NA WOJTUSIA Z POPIELNIKA..



Ot i bajka cała. .
drf 25.09.06, 00:57

NA WOJTUSIA Z POPIELNIKA..

Na Wojtusia z popielnika
Iskiereczka mruga
- Chodź opowiem ci bajeczkę,
Bajka będzie długa.

Była sobie raz królewna,
Pokochała grajka,
Król wyprawił im wesele...
I skończona bajka.

Była sobie Baba Jaga,
Miała chatkę z masła,
A w tej chatce same dziwy...
Cyt! iskierka zgasła.

Patrzy Wojtuś, patrzy, duma,
Zaszły łzą oczęta.
Czemuś mnie tak okłamała?
Wojtuś zapamięta.

Już ci nigdy nie uwierzę Iskiereczko mała.
Najpierw błyśniesz, potem gaśniesz,
Ot i bajka cała. .

piej nie sformulowal.A drf napisał: Samo drzewo za sprawą swej mocy jest
symbolem całeg
> o
> kosmosu.

Brawo Miseczko.


Spac Misiu...
drf 25.09.06, 00:35


DRZEWO KOSMICZNE

Pierwszą, najważniejszą metaforą, która pojawia się w wielu odmianach,
jest Drzewo Kosmiczne. Najbardziej archaiczne miejsca święte odzwierciedlały
makrokosmos, a centrum tych miejsc wyznaczało prastare drzewo lub kamień,
stanowiące oś wszechświata. Samo drzewo za sprawą swej mocy jest symbolem całego
kosmosu. Stało się tak dzięki pionowej formie drzewa, dzięki temu, że przynosi
owoce, umiera i odradza się nieskończoną ilość razy, powtarzając tym samym
dzieło stworzenia świata i objawiając sacrum. W tym właśnie tkwi jego wielka moc
(M. Eliade, 2001). Jak pisze M. Lurker:

"W naturze drzewa objawia się potęga życia. Pod sękatymi pniami, które
przeżyły niejedno pokolenie, ludzie uświadomili sobie krótkotrwałość własnego
życia. W postaci owoców brali od drzewa siłę życiową, w liściach i kwiatach
szukali lekarstwa na najrozmaitsze choroby, a tworzące dach gałęzie posłużyły im
za wzór namiotu i domu. W kwitnieniu i owocowaniu, w corocznym umieraniu i
odradzaniu się przeczuwano działanie wyższej potęgi, która była dla człowieka
nadzieją na przezwyciężenie śmierci”.

www.sztukakrajobrazu.pl/sluzewska.htm
W Europie od średniowiecza po wiek XVIII ogród rozumiano jako miejsce
święte. Przeprowadzano tam obrzędy o zabarwieniu sakralnym. Rozumiano
jednocześnie ogród jako model świata - mikrokosmos. Centrum tej świętej
przestrzeni to centrum świata, a w nim rosło drzewo, symbolizujące oś kosmosu i
jednocześnie sam Kosmos. Drzewo-oś świata dzięki swojej fallicznej postaci było
łącznikiem między ziemią a niebem (il. 2).

----------




Re: Dobra Uchatku
pozarski 25.09.06, 00:23

drf nic nie napisał: Wciaz to samo. Tylko powtarza po innych i
przepisujeprzepisujeprzepisuje. Co prawda WB przyrzekal, ze napisze ksiazke
zlozona z samych cytatow, ale nie zdazyl. Fanatycy w rodzaju patipati i drf
przeszkodzili w zamiarze. Gdybys jeszcze byl zabawny!





Re: Dobranoc Puchatku
drf 25.09.06, 00:10

Symbole w snach
Jeśli ktoś chce zacząć tłumaczyć sny to na samym początku musi poznać i
dowiedzieć się czym jest symbol występujący w snach. Poznanie i zrozumienie
funkcjonowania symboli w snach jest absolutną podstawą w interpretacji snów.
Jeśli się tego nie zrozumie to raczej większych efektów z tłumaczenia snów nie
będzie się miało. Z tego też względu opisuję to zaraz na samym początku serwisu.

www.mocsnu.pl/symbole_w_snach.html
Najlepiej i najprościej będzie jak rozłożę symbol na poszczególne części
składowe, a później po kolei je omówię. Cały symbol wraz z jego znaczeniami
można porównać do schematu drzewa tak jak widać to poniżej.

Omówienie symbolu zacznę od pnia. Pień to jest główne znaczenie symbolu. Główne
znaczenie symbolu jest to ogólny zarys czego dany symbol dotyczy. Żeby bardziej
to zobrazować to przeanalizuję jeden bardzo często występujący w snach symbol.
Będzie to symbol "droga". Bardzo często śni się ludziom, że chodzą, biegają,
przemieszczają się po różnorakich drogach. W snach głównym znaczeniem symbolu
drogi jest nasza życiowa droga. Droga symbolizuje pewien odcinek życia śniącego.
Droga we śnie jest po prostu drogą przez życie w realnym świecie.

Drogę w snach widzimy w ściśle określony sposób, jest ona szeroka bądź wąska,
prosta lub kręta itd.. Wygląd tej drogi w śnie odzwierciedla po prostu to jak
wygląda lub będzie wyglądać nasze życie. Jeśli przykładowo w śnie na drodze są
jakieś przeszkody to w życiu w tym momencie, albo w najbliższej przyszłości tez
napotkamy jakieś przeszkody.

Opis drogi czyli wszystkie szczegóły określające jak ta droga wygląda w śnie to
są gałęzie w powyższym schemacie. Tak jak w rzeczywistym drzewie jest dużo
gałęzi, tak też i bardzo obszernie można opisać każdy symbol. Przykładowo droga
może być: prosta, kręta, może iść albo w górę albo w dół, może być asfaltowa,
gruntowa, szeroka, wąska, uciążliwa, błotnista, kamienista lub o równej
powierzchni, może być uczęszczana przez innych albo zupełnie pusta, można na
niej stać albo można iść, biegnąć, można poruszać się po niej różnymi środkami
transportu itd. Nie będę wszystkich możliwości wymieniać, bo jest ich strasznie
dużo.

W każdym razie każdy szczegół opisujący symbol, w tym przypadku drogę, ma jakieś
znaczenie. Opisując sen nie wystarczy powiedzieć: szedłem drogą i coś tam potem
się stało. Konieczne jest dokładne zastanowienie się i określenie jak ta droga
wyglądała. Praktycznie nad każdym symbolem w ten sposób trzeba się zastanowić.

Opisując jakiś symbol w jakimś sensie poruszamy się po gałęziach powyższego
schematu drzewa. Z każdym uszczegółowieniem opisującym symbol przechodzimy do
coraz cieńszej i mniejszej gałązki. Opisując symbol przechodzimy choćby od pnia
poprzez gałęzie do jakiegoś konkretnego liścia. Liść w powyższym schemacie jest
to właściwe ostateczne znaczenie symbolu w analizowanym śnie.

W rożnych snach może występować ten sam symbol drogi. Jeśli jednak wygląd tej
drogi będzie inny to tak samo też inne będzie znaczenie tego symbolu w
poszczególnych snach. Poruszając się po innych gałęziach (inne szczegóły
opisujące symbol) trafiamy po prostu na inny liść. Ilość możliwych znaczeń
jakiegoś symbolu jest czasem tak duża jak ilość liści na drzewie. Wszystkie
jednak z tych znaczeń nawiązują i skupiają się wokół jednego głównego znaczenia
(pnia).

Muszę jednak wszystkich uspokoić, że nie każdy symbol można porównać do drzewa.
Dużo jest symboli, które można by było porównać do dużego, rozłożystego drzewa,
ale tak naprawdę to zdecydowana większość symboli to są nieduże krzaczki.

Została mi do omówienia jeszcze jedna sprawa, sprawa korzeni w tym schemacie.
Korzenie to jest początek, to jest to od czego wszystko się zaczyna. Korzenie po
prostu opisują źródło i przyczynę, że taki symbol ma takie akurat znaczenie.
Dzięki odkrywaniu korzeni możemy sprawdzić, że dane znaczenie symbolu jest
prawdziwe. Zródło (korzeń) znaczenia jakiegoś symbolu można poznać na dwa sposoby:

Pierwszy sposób to przyjrzenie się w jakich sytuacjach naszego codziennego życia
mamy kontakt z danym symbolem. Jeśli przyjrzymy się symbolowi drogi to widać, że
mamy z nim kontakt przez całe nasze życie. Praktycznie mamy z nim do czynienia
od urodzenia do śmierci. Żeby znaleźć się w szkole, sklepie, pracy to musimy się
tam przemieścić. Przemieszczamy się korzystając z różnorakich dróg. Można nawet
powiedzieć, że żeby żyć to musimy się przemieszczać. Nie jesteśmy roślinami żeby
spędzić życie w jednym miejscu. Dlatego też spokojnie można stwierdzić, że droga
symbolizuje nasze życie, symbolizuje pewien odcinek życia śniącego.

Drugim sposobem aby poznać korzenie, czyli aby sprawdzić co symbol oznacza i
skąd takie znaczenie się wzięło jest przyjrzenie się przysłowiom, mitom,
wierzeniom lub zwrotom jakie używamy w codziennym życiu. Przykładowo odnośnie
symbolu drogi można spotkać się z następującymi zwrotami występującymi w
potocznej mowie: "pójdą sprawy jak z górki", "droga na skróty", "zejść na złą
drogę", "dziecko w drodze", "osiągnąć coś droga wytężonej pracy", "stać komuś na
drodze" itd..

W taki sposób na przykładzie schematu drzewa można opisać każdy symbol. W każdym
symbolu można znaleźć jakieś jedno główne, ogólne znaczenie (pień). Można
sprawdzić czy to znaczenie jest prawdziwe przyglądając się źródłom i przyczynom
powstania takiego znaczenia (korzenie). Wreszcie szczegółowo opisując jakiś
symbol i okoliczności jego występowania (gałęzie) dochodzi się do konkretnego
znaczenia jaki ma ten symbol w analizowanym śnie.

Zestawiając ze sobą kilka symboli występujących w śnie można zinterpretować cały
sen. I tak to pokrótce wygląda sprawa symboli w snach.

drf napisał:
target="_blank">

D-TARGET is a clinical research organization specialized in medical devices and
in-vitro diagnostics


Dobranoc Puchatku
drf 24.09.06, 23:49


Fale gamma.

Powyżej 40 Hz, do 80-100 Hz. Rytm gamma jest związany z aktywnością umysłową,
percepcją, rozwiązywaniem problemów, świadomością.

Fale beta

Od 12 do ok. 28 Hz, niska amplituda, zdesynchronizowane - występuje podczas
codziennej aktywności, niepokoju, także pod wpływem pewnych leków.



Fale alfa

Od 8 do 13 Hz, zmienna amplituda - charakterystyczny dla stanu czuwania w
warunkach relaksu, szczególnie przy zamkniętych oczach.


Fale theta

Zakres o częstotliwości 4-7 Hz. Fale theta są najczęściej występującymi falami
mózgowymi podczas snu paradoksalnego oraz w czasie głębokiej medytacji, transu,
hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej
częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych
przypadkach nawet krwawienia.


Fale delta

Od ok. 0,5 do 3 Hz, wysoka amplituda - występują w stanie najgłębszego snu,
podczas medytacji, także u małych dzieci i w przypadku pewnego rodzaju uszkodzeń
mózgu (np. lezji).


Fale epsilon

0,1 Hz i mniej.

pl.wikipedia.org/wiki/Sen


Re: 1111
pozarski 24.09.06, 23:29

drf napisał:

> ;))))
>
> Sam to zrob Misu


A co? Bronic patipati? Tego by brakowalo. Misaczku.


1111
drf 24.09.06, 23:24

;))))

Sam to zrob Misu


Re: Usiu...PS
pozarski 24.09.06, 23:24

A w ogole - co sie stalo? Normalnie, kiedy patipati nie daje rady z
adwersarzami, ty sie wlaczasz i po dzentelmensku, choc malo koherentnie, stajesz
w jej obronie. Prawdziwy kawalerzysta.Ale ostatnio jakos cie nie widac. Poscisz?
To za wczesnie!


Re: Usiu
pozarski 24.09.06, 23:14

drf napisał:

> Forum Swiat i Kraj czeka na Ciebie
>
> ;)

Godnie mnie reprezentuj.


Kubusiu
drf 24.09.06, 23:13

Forum Swiat i Kraj czeka na Ciebie

;)


Re: 23.09.2006
pozarski 24.09.06, 20:54

drf napisał:

> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=49097729

Ty,rozumiem, masz sie za Dobrego Czlowieka i chcialbys, zeby wszyscy byli jak
ty, co?

drf napisał:

>
> zlamalem kodeks wieslawa68 i zostalem skazany na banicje...to mi chyba dobrze
> zrobi;))))

Nie sadze. Tobie juz nic nie jest w stanie pomoc.


23.09.2006
drf 23.09.06, 00:15

nie?

Assalamualaikum and Welcome to
Ramadan on the Net

Ramadan is the ninth month of the Muslim calendar. It is during this month that
Muslims observe the Fast of Ramadan. Lasting for the entire month, Muslims fast
during the daylight hours and in the evening eat small meals and visit with
friends and family. It is a time of worship and contemplation. A time to
strengthen family and community ties.

We've got stories of Ramadan, and Muhammad the Prophet. So bring your kids and
tell your friends. And please stop by again. Don't forget to sign our Guestbook
before you leave.

According to the Islamic Society of North America the first day of fasting for
Ramadan 2006 is expected to be September 23rd. (depending on where you live)
Source: www.moonsighting.com




5767
drf 22.09.06, 14:11


Bóg określił miesiąc Nisan jako początek miesięcy nowego roku, ale z czasem
Żydzi uznali za początek roku pierwszy dzień miesiąca Tiszri, kiedy to przypada
Święto Trąbek (hebr. Rosz ha-Szana).

www.izrael.badacz.org/kultura/keren_12.html

Żydowski Nowy Rok jest obchodzony przez dwa dni. Święto to ma podwójny sens:
jest rocznicą stworzenia świata, dniem odnowienia więzi z Bogiem i dniem zapisu.
W tych dniach autorytet niebiański decyduje o tym, co ma spotkać każdego w ciągu
nadchodzącego roku.
Poprzedniego dnia należy się wykąpać, ostrzyc włosy i idąc do synagogi ubrać
się w odświętne nowe rzeczy. Kobiety stroją się w najcenniejszą biżuterię.

Modlitwy w synagodze rozpoczynają się wieczorem. Pobożni Żydzi dokonują rachunku
sumienia przed Bogiem. W czasie modłów rozlega się dźwięk "szofaru" - rogu kozła
lub barana, którego zakrzywienie ma przypominać, że człowiek powinien ugiąć się
przed wolą Bożą. Róg przypomina też, że Abraham był gotów ofiarować swego syna,
lecz z łaski Bożej w ofierze został złożony baran. Zwyczaj trąbienia w szofar
leży u źródła nazwy Święta Trąbek.
"Pan przemówił do Mojżesza: Ogłoś to synom Izraela: w pierwszym dniu
siódmego miesiąca obchodzili uroczysty szabat: trąbienie w róg i uroczyste
zgromadzenie (...)" (3 Mojż. 23:23-25).
Dęcie w szofar jest ustanowieniem "dnia sądu", choć Żydzi normalnie
rozumieją je jako wołanie do Boga o miłosierdzie. Głos rogu ma trzy
najważniejsze znaczenia: ogłasza ukoronowanie Boga jako Króla Wszechświata,
budzi żal za grzechy i chęć powrotu do Boga. O tym przypomina róg słyszany na
górze Synaj, kiedy przyjęto od Boga przykazania Prawa Mojżeszowego.
Przewodnią myślą tego Święta jest stawienie się z własnymi grzechami przed
Sądem Bożym. Jest to wyraźnie podkreślone w uroczystej modlitwie mówiącej o Bogu
jako o Sądzącym i Królującym nad całym wszechświatem. Nie jest to sąd nad
światem, lecz nad czynami jednostek. W wyniku Sądu Bożego jedni zostają zapisani
do księgi życia, drudzy do księgi śmierci - los trzeciej grupy rozstrzygnie się
w Jom Kippur. Dlatego czas łączący Rosz Haszana z Jom Kippur jest okresem pokuty.
Praktykowany jest ludowy zwyczaj wyrzucania grzechów do wody (hebr.
"taszlich") w postaci zapisanych kartek lub kamyków. Rytuał ten związany jest z
cytatem z proroka Micheasza 7:18-20.

www.izrael.badacz.org/kultura/kalendarz_rosz.html
Po religijnych obrzędach składa się życzenia, aby być zapisanym u Boga i
zatwierdzonym na dobry rok. Składa się życzenia: "Obyście byli zapisani na Dobry
Rok!" (hebr. "Leszana towa tikatwu!") i "Szczęśliwego roku!" (hebr. "Szana towa!").



W domu, pierwszego wieczoru Rosz Haszana spożywa się chałę moczoną w miodzie.
Głowa domu podaje żonie kieliszek wina i kroi dla niej chałę z miodem. Odmawia
się specjalną modlitwę: "Boże - daj słodki rok". Spożywanie słodkich pokarmów w
czasie tego święta ma znaczenie metaforyczne, symbolizujące błogosławieństwo i
obfitość. Podczas uroczystej kolacji je się głowę ryby lub cielęcia, co ma
symbolizować początek roku. Tradycyjnie podaje się karpia faszerowanego albo
nadziewanego, kreple w rosole, zupę owocową z kluseczkami albo smażonymi
paluszkami, mostek cielęcy albo pieczeń, drób pieczony, świeże owoce i kompot.
Podczas Rosz Haszana jest zwyczaj podawania plasterków jabłek maczanych w
miseczce z miodem, co ma oznaczać słodki iszczęśliwy rok. Po błogosławieństwie
nad jabłkiem mówi się: "Niech będzie Twoją wolą obdarzyć nas dobrym i słodkim
rokiem". Marchewka podawana w tej samej formie oznacza pomyślność w nadchodzącym
roku. Podaje się więc cymes marchewkowy albo budyń z marchwi.
W czasie drugiego wieczoru spożywa się nowy, nie jedzony jeszcze w tym
sezonie owoc. W Izraelu tradycyjnie jest to owoc granatu - podobno zawiera 613
nasion, czyli dokładnie tyle, ile jest przykazań w Torze. Popularnym ciastem
podawanym na deser jest piernik, podawane są też chały i farfelki do zupy. Nie
podaje się potraw kwaśnych ani gorzkich.
Żydzi marokańscy nie jedzą np. czarnych oliwek ani bakłażanów, podają
natomiast daktyle maczane w cukrze. Żydzi wschodnioeuropejscy nie jedzą pikli,
chrzanu, ogórków kwaszonych.

Rosz Haszana nieustannie pozostaje świętem radosnym, świętem wiary w
miłosierdzie Boże.



Fragmenty modlitwy noworocznej:
"(...) Pamiętaj nas, Wiekuisty, Boże nasz, w dniu tym, ku dobremu i
obdarz nas w nim błogosławieństwem i dopomóż nam w nim do życia. A słowem
zbawienia i miłosierdzia osłoń nas i bądź nam łaskawym i zmiłuj się nad nami i
zbaw nas, gdyż do Ciebie zwrócone są oczy nasze, gdyż Bogiem, Królem
najlitościwszym i najmiłosierniejszym jesteś Ty (...) Boże nasz i Boże praojców
naszych, króluj nad całym światem w chwale Twej i wznieś się nad całą ziemię w
wspaniałości Twej i zajaśnij w blasku wzniosłej potęgi Twej nad wszystkimi
mieszkańcami wszechświata, ziemi Twej, i niech pozna każde stworzenie, że Ty
stworzyłeś je (...) i niech głosi wszystko, co ma duszę w tchnieniu swoim:
Wiekuisty, Bóg Izraela, jest Królem, a królowanie Jego wszystkim rządzi."

"Haftora" odczytywana podczas:
pierwszego dnia - 1 Mojż. 21; 4 Mojż. 29:1-6; 1 Sam. 1:1-2:10.
drugiego dnia - 1 Mojż. 22; 4 Mojż. 29:1-6; Jer. 31:2-20.



drf napisał:
>Krzysia juz nie ma...

Info, ktore cie Uszatku pocieszy: Zanim twoja lewa noga zaczela z toba robic
interesy, robila je z Tejkowskim w Zielonych Brygadach. To na korepetycjach u
tego tuppjuk'a zdobyla swoje erystyczne ostrogi. Juz biegne do rzepy z good news.


Re: Puchatku
bohater.marca 04.09.06, 16:53

• Re: pokolenie 1968?
patience 16.04.05, 18:15 zarchiwizowany

Czesc. Niezle pytanie, ale chyba nalezaloby glebiej siegnac? Jakie wlasciwie sa,
te strony? Dopiero wtedy mozna zaczac sie zastanawiac gdzie jest dawnych
rewolucjonistow nawiecej. Chyba nie chodzi o podzial na prawice i lewice... W
panstwie totalitarnym lub posttotalitarnym, jak chce Arendt (ona uwaza ze
totalitaryzm w postaci czystej skonczyl sie w E.Wsch. i Środk. mniej wiecej w
latach 53-56) podzial na lewice i prawice, tak jak to klasycznie rozumiemy, nie
istnial. Ani lewica, ani prawica, tylko gulag... W czasach dzisiejszych rowniez
mozna zakwestionowac paradygmat prawicowo lewicowy, bo zdaje sie, ze podzialy
sie juz ukladaja inaczej. A organizacje, jak kazde biurokracje, maja sklonnosc
do przezywania idei, ktore je wytworzyly. I to jest naprawde ciekawe;)


Re: pozon21 etc
bohater.marca 04.09.06, 16:39

bohater.marca napisał:

> Biedny czlowieku, nawet ksywy nie potrafisz przeczytac.Pewnie i KP malo co
> rozumiesz.

PS

Autor: Gość: patience IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Data: 26.01.05, 00:26

skasujcie post

> A cóż jest warte cokolwiek, co istnieć może, jesli tego nikt nie widzi? Nic

Nic?


Poza sceną nie ma nic?


Puchatku
drf 04.09.06, 16:38


- Dzień dobry, Krzysiu! - powiedział Puchatek.
- Dzień dobry, Kubusiu Puchatku! - powiedziałeś.
- Chciałbym wiedzieć, czy masz pod ręką coś w rodzaju balonika.
- Balonika?
- Tak. Idąc do ciebie tak sobie mówiłem: "Ciekaw jestem, czy też Krzyś ma pod
ręką coś w rodzaju balonika?" Właśnie tak sobie mówiłem myśląc o balonikach.
- A na co ci balonik? - spytałeś.
Kubuś Puchatek rozejrzał się dokoła, czy nikt nie słucha, położył łapkę na
pyszczku i powiedział ledwo dosłyszalnym szeptem:
- Miód!
- Ale co ma balonik do miodu?
- Ma - odparł Puchatek.
Otóż właśnie tak się zdarzyło, że poprzedniego dnia byłeś na zabawie u
twojego przyjaciela, Prosiaczka, i na tej zabawie dostaliście wszyscy baloniki,
i tyś dostał duży, zielony balonik, a jeden z krewnych-i-znajomych Królika
dostał duży, niebieski balonik i zapomniał zabrać go z sobą do domu, ponieważ
był doprawdy za młody, żeby chodzić na zabawy; a ty przyniosłeś ze sobą do domu
i zielony, i niebieski balonik.
- A który wolisz? - zapytałeś Puchatka.
- Widzisz, to jest tak - odpowiedział Puchatek. - Kiedy się idzie po miód z
balonikiem, to trzeba się starać, żeby pszczoły nie wiedziały, po co się idzie.
Więc jeśli ma się z sobą zielony balonik, pszczoły mogą pomyśleć, że jest się
częścią drzewa, i wcale nie zauważyć tego, kto idzie, a jeżeli ma się niebieski
balonik, mogą pomyśleć, że jest się tylko kawałkiem nieba, i też nie spostrzec
tego, kto idzie. A teraz chodzi o to, jaki balonik wybrać?
- A powiedz, czy pszczoły nie mogą cię zauważyć pod balonikiem? - spytałeś.
- Mogą albo nie mogą - odparł Kubuś Puchatek. - Z pszczołami nigdy nic nie
wiadomo. - Pomyślał przez chwilę i powiedział: - Postaram się wyglądać jak mała
ciemna chmurka. To je powinno zmylić.
- Wobec tego lepiej, żebyś miał niebieski balonik - powiedziałeś, i tak się
też stało.
Więc poszliście obydwaj z niebieskim balonikiem, a ty wziąłeś z sobą fuzję,
tak tylko na wszelki wypadek, jak to zwykle robisz, a Kubuś Puchatek poszedł w
jedno bardzo błotniste miejsce, które znał, zaczął się w nim okropnie tarzać i
tarzać, aż zrobił się całkiem czarny; i potem, kiedy balonik został porządnie
nadęty i stał się bardzo, bardzo duży, Puchatek wziął w obydwie łapki sznurek,
uwiesił się na nim i z wdziękiem uleciał w powietrze. I bardzo szybko znalazł
się na wysokości drzewa, całkiem bliziutko nieba.
- Hura! - krzyknąłeś.
- Prawda, że to cudowne? - zawołał Kubuś Puchatek do ciebie z góry. - Jak ja
wyglądam z dołu?!
A ty mu odpowiedziałeś:
- Wyglądasz jak niedźwiedź uczepiony do balonika.
- A nie - zapytał Puchatek zatroskany - a nie jak mała czarna chmurka na
niebieskim niebie?
- Nie bardzo.
- Ale może tam, w górze, to wygląda troszkę inaczej. Już ci raz mówiłem, że z
pszczołami nigdy nic nie wiadomo.
Nie było wiatru, który by poniósł go w stronę drzewa, tak że Miś wisiał
nieruchomo w powietrzu. Mógł widzieć miód, mógł wąchać miód, ale nie mógł
dotknąć miodu.
Po krótkiej chwili zawołał w dół do ciebie:
- Krzysiu!
- Co?
- Zdaje mi się, że pszczoły coś z w ą c h a ł y.
- A co takiego?
- Nie wiem, ale mam wrażenie, że one się czegoś d o m y ś 1 a j ą.
- Może myślą, że chcesz się dobrać do ich miodu?
- Może. Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo.
Znowu na chwilę zapadło milczenie, po czym Kubuś Puchatek zawołał na ciebie z
góry:
- Krzysiu!
- Co?
- Czy masz w domu parasol?
- Mam, a bo co?
- Chciałbym, żebyś go przyniósł i przechadzał się z nim tam i z powrotem, i
mówił: "Aj-aj-aj, zanosi się na deszcz"... Myślę, że to będzie świetny sposób na
pszczoły.
A ty pomyślałeś w duchu: "Głupi, poczciwy Misiu" - ale nie powiedziałeś tego
głośno, bo lubisz go za bardzo, tylko poszedłeś do domu po parasol.
- Ach, jesteś nareszcie! - zawołał z góry Kubuś Puchatek, kiedy tylko
wróciłeś pod drzewo. - Byłem już o ciebie niespokojny. Jestem zupełnie pewien,
że pszczoły stanowczo coś podejrzewają.
- Czy mam otworzyć parasol? - zapytałeś.
- Tak, tylko poczekaj chwilkę. Musimy być rozsądni. Najważniejsza pszczoła,
jaką mamy zmylić, to Królowa. Czy Potrafisz odróżnić z dołu Królową Pszczół od
innych?
- Nie.
- Szkoda. Ale trudno. Musimy sobie radzić inaczej. Teraz, kiedy ty będziesz
przechadzał się tam i z powrotem pod parasolem i mówił: "Aj-aj-aj, zanosi się na
deszcz", ja z n ó w zaśpiewam Piosenkę Chmurek, taką jaką tylko Chmurka może
zaśpiewać. A ty sobie spaceruj!

Jak to miło Chmurką być
Niebem płynąć jak po wodzie.
Mała Chmurka na dzień dobry
Taką piosnkę śpiewa co dzień:

Jak to miło Chmurką być,
Niebem płynąć jak po wodzie
i od rana na dzień dobry
Taką piosnkę śpiewać co dzień:

Jak to miło Chmurką być...

Pszczoły bzykały podejrzliwie, jak to one mają w zwyczaju. Kilka z nich
naprawdę wyfrunęło z gniazda i zaczęło unosić się dokoła Chmurki, gdy Chmurka
właśnie śpiewała drugą zwrotkę swojej piosenki. I nawet jedna z pszczół usiadła
na chwilę na nosie Chmurki, ale zaraz odfrunęła.
- Krzysiu, aj, Krzysiu! - wrzasnęła Chmurka.
- Co?
- Myślę i myślę, i teraz już wiem na pewno, że to jest bardzo zły gatunek
pszczół.
- Tak ci się zdaje?
- Zupełnie zły gatunek. I myślę, że one chyba robią kiepski miód. I zdaje
się, że ja chyba zejdę na dół. A co ty o tym myślisz?
- Ale jak?! - zawołałeś.
Kubuś Puchatek nie pomyślał o tym. Gdyby wypuścił sznurek z łapki, zleciałby
na Ziemię i to mu się nie bardzo uśmiechało. Myślał więc dość długo, wreszcie
powie-dział:
- Krzysiu, musisz strzelić w balonik. Czy masz z sobą fuzję?
- Ma się rozumieć - powiedziałeś. - Ale jeśli to zrobię, balonik będzie na
nic - powiedziałeś.
- Tak, ale gdybyś tego nie zrobił - rzekł Puchatek - ja będę na nic.
Wobec tego wycelowałeś bardzo ostrożnie w balonik i wystrzeliłeś.
- Ojej! - wrzasnął Puchatek.
- Czy nie trafiłem? - zapytałeś, Krzysiu.
- Trafić trafiłeś - odpowiedział Puchatek - ale nie w balonik.
- Bardzo mi przykro - powiedziałeś i jeszcze raz strzeliłeś ale tym razem już
w balonik, z którego powolutku wyszło powietrze, i Kubuś Puchatek opuścił się na
ziemię.
Ale miał tak zesztywniałe łapki od ściskania sznurka, że przez cały tydzień
trzymał je wyciągnięte w górę. Ile razy mucha siadła mu na nosie, nie mógł
odpędzić jej łapką, tylko zdmuchiwał ją, ot tak: "puch, puch, puch!" I zdaje mi
się, choć nie jestem tego pewien, że i dlatego jeszcze nazwano Misia Puchatkiem.


Re: pozon21 etc
bohater.marca 04.09.06, 16:33

Biedny czlowieku, nawet ksywy nie potrafisz przeczytac.Pewnie i KP malo co
rozumiesz.


Nie rozumiesz Kubusiu?
drf 04.09.06, 16:30


Krzysia juz nie ma...

bohater.marca napisał:

> zytam tych bredni, ktorych mi nie szczedzisz, choc przyrzekles, ze sie
> zamkniesz. To sa te nauki, ktore zasymilowales u walterowcow?


PS Dr.med (psychiatrii) Philippe Costa mial racje, kiedy cie wywalil z pracy.
Niezle musiales narozrabiac w tym szpitalu. I tak masz szczescie, ze cie nie
zamknal w jakiejs klitce bez klamek.

Pewnego razu, bardzo dawno temu, mniej więcej w zeszły piątek mieszkał sobie
Kubuś Puchatek zupełnie sam w lesie, pod nazwiskiem pana Woreczko.
- A co to znaczy pod nazwiskiem? - zapytał Krzyś.
- To znaczy, że na drzwiach na tabliczce miał wypisane złotymi literami
nazwisko, a mieszkał pod nim.
- Kubuś Puchatek nie wiedział dobrze, jak to jest - powiedział Krzyś.
- Ale teraz już wiem - odezwał się mrukliwy głos.
- Więc słuchaj dalej - powiedziałem. - Otóż pewnego dnia Puchatek wyszedł na
spacer, aż zaszedł na polankę w środku lasu, a pośrodku tej polanki rósł wielki
dąb i z samego jego wierzchołka dochodziło głośne bzykanie.
Kubuś Puchatek usiadł sobie pod tym dębem, podparł głowę na łapkach i zaczął
rozmyślać.
Z początku powiedział do siebie samego: - To bzykanie coś oznacza. Takie
bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jeżeli słyszę bzykanie, to znaczy, że
ktoś bzyka, a jedyny powód bzykania, jaki ja znam, to ten, że się jest pszczołą.
Potem znów pomyślał dłuższą chwilę i powiedział:
- A jedyny powód, żeby być pszczołą, to ten, żeby robić miód.
Po czym wstał i powiedział:
- A jedyny powód robienia miodu to ten, żebym ja go jadł. - I zaczął włazić
na drzewo
Właził, właził coraz wyżej, coraz wyżej, coraz wyżej, a gdy wreszcie wlazł na
górę, prawie do połowy drzewa, taką sobie pioseneczkę-mruczaneczkę Miś zaśpiewał:

Dziwny jest niedźwiedzi ród,
Że tak bardzo Lubi miód,
Bzyk-bzyk-bzyk, ram-pam-pam,
Co to znaczy? Nie wiem sam.

Potem wlazł jeszcze wyżej... I jeszcze wyżej... I jeszcze trochę wyżej. Gdy tak
właził, ułożył sobie inną piosenkę:

Gdyby Pszczołami były Niedźwiadki,
Nisko na ziemi miałyby chatki,
A że tak nie jest, oto przyczyna,
Że się musimy na drzewa wspinać.

Był coraz bardziej zmęczony, więc zaśpiewał Żałosną Piosenkę. Już, już dobrał
się prawie do miodu, gdy naraz... Trach!
- Ratunku! - zawołał Puchatek zlatując na gałąź o pół łokcia niżej.
- Gdybym zamiast tego... - powiedział i nie skoń-czył, bo zleciał na następną
gałąź o dwa łokcie niżej. - Domyślacie się chyba, co miałem zamiar zrobić -
wyjaśnił Puchatek fikając koziołka i zlatując na łeb, na szyję na inną gałąź o
trzy łokcie niżej. - Oczywiście, że to było z mojej strony raczej... - przyznał
spadając na następne sześć gałęzi. - A wszystko to, moim zdaniem, przez to -
powiedział opuszczając ostatnią gałąź i fikając przy tym trzy koziołki -
wszystko to przez to, że zanadto lubię miodek. Ratunku! - zawołał padając z
wdziękiem w krzaki jałowca.
- O mnie? - zapytał Krzyś drżącym ze wzruszenia głosem.
- Tak, o tobie.
Krzyś nic nie mówił, tylko oczy jego stawały się coraz większe i większe, a
policzki coraz czerwieńsze.
Otóż Kubuś Puchatek poszedł do swego przyjaciela Krzysia, który mieszkał za
zielonymi drzewami na drugim krańcu Lasu.


.
drf 04.09.06, 16:17


.

zytam tych bredni, ktorych mi nie szczedzisz, choc przyrzekles, ze sie
zamkniesz. To sa te nauki, ktore zasymilowales u walterowcow?


shalom Janku / nt
drf 04.09.06, 16:08
jakbys mi to z ust wyjal: nie mam dla ciebie czasu joziu.

porozmawiaj z rabinem mortonem w pradze on ci pomoze...

free4web.pl/3/2,39628,47299,5358100,Thread.html;jsessionid=5E32422FD5CEF145E9FEC03C85E13A74
shalom

yosi

Niepoprawny Dyzio!


Drogi Kubusiu Puchatku
drf 04.09.06, 14:56

To Twoja Rewolucja...

PS: 1952 rok mowisz? poprawilem date

Artek? Palac Kultury i Nauki?

entertainment.webshots.com/photo/553379016/2261865170011069545PCgkYf
;)

Nie przeczytaliscie tekstow? Szkoda. Akaurat wasza stylistyka, tyle ze po
"angielsku".

drf napisał:

> entertainment.webshots.com/photo/553379016/2261865170011069545PCgkYf"
target="_blank">entertainment.webshots.com/photo/553379016/2261865170011069545PCgkYf
>
> <.>
>
Szloma Dajczgewand IPN BU 748/23 straszy synka po nocach? Jednak, co geny to
geny! Tak dalej, Dajczgewand!


KubusPuchatekPozarSki;)
drf 04.09.06, 04:28

Nawzajem:)
patience 04.09.06, 00:00
Zycze zebys mial w przyszlosci marzenia, ktorych istnienia nawet dzisiaj nie
podejrzewasz:)

b&t

--
Apel do Giertycha orezygnacje z funkcji ministra MEN
PLaNETa_tERRa

z nurkujacych w wodach Aquanetu

tego czego sobie zapragnie...

drf
JoDa


....
drf 25.08.06, 01:47
smoelf.de/
The debate about male-female differences has always been controversial owing to
the link with social and political issues. Where science has previously feared
to tread, researchers are now beginning to untangle the differences and
similarities.

The Economist has an in-depth article where they summarise and discuss many of
the most reliable male-female differences in psychology and dispel some of the
myths about men and women being fundamentally different in the way they think.

The article also tackles differences in the structures of male and female
brains, noting that male brains are, on average, 9% bigger than female brains,
but that female brains tend to be more densely packed with grey matter - the
cell bodies and dendrites of neurons where most of the cognitive 'work' is
supposedly done.

The San Francisco Chronicle continues in this vein by discussing the work of Dr
Louann Brizendine a neuropsychiatrist who has been researching male-female brain
differences and has recently published a book on her findings.

She's obviously trying to do a bit of PR for the book ("...talking activates the
pleasure centers in a girl's brain. We're not talking about a small amount of
pleasure. This is huge. It's a major dopamine and oxytocin rush, which is the
biggest, fattest neurological reward you can get outside of an orgasm") but
otherwise discusses some of the latest and most interesting developments in the
field.

One of her particular interests is the role of hormones in brain function, both
during the development of the fetus, and during childhood and adult life. This
is becoming an increasing focus in neuroscience research.

A good place to start if you want a grounding in the scientific literature, is a
recent article by Larry Cahill in Nature Reviews Neuroscience entitled 'Why sex
matters for neuroscience'.


www.mindhacks.com/blog/inside_the_brain/index.html

No to do dziela!

PS.Grattis to po szwedzku: gratuluje. Nie jestem pewien, czy Jozef, poza
bezpieczniackimi metodami, doucza cie jeszcze szwedzkiego. Wiec tlumacze.

Acha, widze, ze odbilo. Grattis. Upodobnilas sie do swojego gacha. Zreszta na
zdjeciu wygladacie tak samo i trudno powiedziec ktory jest ktora.

tylko ze twoje zamysly nikogo nie obchodza a komplementowanie szalonych poprawia
humor komplementujacym.
;)


--
Apel do Giertycha orezygnacje z funkcji ministra MEN
PLaNETa_tERRa

Juz ci mowilem, gdzie mam twoje komplementy patience. Moj zamysl byl troche
inny, niz myslisz; w kazdym razie nie informacyjny.

Pozarski, zaczynasz umiec sie poruszac w sieci, nno. Bedzie jeszcze 2 z Polski.
--
Apel do Giertycha orezygnacje z funkcji ministra MEN
PLaNETa_tERRa

KMA

Pieprzysz,pieprzysz.


PLutoPhiles....
drf 24.08.06, 19:46
PLUTON UPDATE....Pluto is not out of the woods yet. Apparently the Pluto
skeptics are unhappy with the shilly-shallying "pluton" classification proposed
earlier this week and are regrouping for a fresh assault. Being a planet, they
say, is like being a neighborhood bully: you'd better be the only one in your
neighborhood.

The dissenters, from Uruguay, France, Brazil, Italy and elsewhere, have what
they call a simpler idea. To be a planet, they suggest, the object must not only
be round, but be "by far" the largest body in its local population.

www.washingtonmonthly.com/archives/individual/2006_08/009369.php
So Pluto, which is only marginally bigger than several other pieces of Kuiper
Belt junk, wouldn't make the cut. Ceres, which is less than twice the size of
the next biggest asteroid, would also be tossed aside. And the solar system
would end up with eight planets.

Plutophiles better hop to it. If they don't keep the pressure up, the natural
scientific instincts of the astronomical community might peek out just long
enough for them to demote Pluto after all. The battle isn't won yet.

a inni olewaja Prage ;))) Chyba PLutonczycy?

www.k-a-s-i-a.webpark.pl/planety.html
zupagrzybowa

Popatrz, popatrz.

Pluton stracił status planety! Od dziś w Układz Słonecznym jest ich osiem,
zamiast dziewięciu. Tak zdecydowali w głosowaniu astronomowie podczas
Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, gdzie
opracowano definicję planety...

i popatrz.... w Pradze ?....;)))))

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=47417677&a=47417677

Jeszcze pare takich spotkan i nie bedzie ukladu slonecznego. Co wtedy?


Re: prosto z kranu?
pozarski 17.08.06, 09:04
prosto z mostu


Re: ;-)
pozarski 14.08.06, 18:52

W dzisiejszej gazecie "znow" bronisz Ognia. W dzisiejszej RP kariera gotowa.

Credo planeta terra.

Juz dawno ktos to zauwazyl! Gratulacje demokrato. Tyle, ze mijaja lata, a zupa
grzybowa (vel .....) ciagnie ten kondukt i ciagnie. Uczestnicy zostali
ograniczeni do 10 nickow tej samej osoby+Helgi, ktora wlasna piersia broni praf
luckich w 10 monotematycznych blogach.


;)
drf 10.08.06, 03:23
;)


;-)
drf 10.08.06, 00:44

;)


Re: Iran
pozarski 10.08.06, 00:37

Nie gadaj. To nie ty admire Bernard Lewis, a autor tego artykulu. Poza tym twoj
angielski - pozal sie Boze! Czy w ogole kapujesz o czym jest tu mowa?

Wiedzialem, ze robie dobry uczynek.Jakbym przeprowadzal staruszke przez jezdnie.


Iran
drf 10.08.06, 00:29

August 22
August 22nd may just be another day of calendar but this 22nd of Aug. is not an
ordinary one.

I feel uneasy about it because it is the date when the Iranian regime is going
to announce some thing about its nuclear plans.

Now Prof. Bernard Lewis whom I admire a lot has some thing on this which caught
my attention. Mr. Lewis says :

What is the significance of Aug. 22?

This year, Aug. 22 corresponds, in the Islamic calendar, to the 27th day
of the month of Rajab of the year 1427. This, by tradition, is the night when
many Muslims commemorate the night flight of the prophet Muhammad on the winged
horse Buraq, first to "the farthest mosque," usually identified with Jerusalem,
and then to heaven and back (c.f., Koran XVII.1). This might well be deemed an
appropriate date for the apocalyptic ending of Israel and if necessary of the
world. It is far from certain that Mr. Ahmadinejad plans any such cataclysmic
events precisely for Aug. 22. But it would be wise to bear the possibility in mind.

and honestly it scares me even though nothing may happen on that specific day,
but then I asked myself "Who knows what will happen"...


thespiritofman.blogspot.com/
Human rights activists have expressed concern over the arrest on 13 February of
some 1,000 Sufi worshippers in the Iranian holy city of Qom. The arrests
followed clashes between the police and members of a Sufi group over the closure
of a house of worship used by the Sufi Muslims. Observers say the scale and
violence of the crackdown on the Sufis is unprecedented in the Islamic Republic.
Officials say the Sufis had illegally turned a residential building into a
center of worship and had refused to evacuate it. They have also said that some
of the dervishes were armed. But representatives of the dervishes deny the
charges and say they are being targeted due to an increasing popularity of Sufism.

www.rferl.org/featuresarticle/2006/02/2ecd7fd6-2aa1-489a-b2ac-4e64bbd71d50.html
www.iran.org/search.htm

Raczej plamy na mozgu.

Ale numer!


Re: Laught It Up !!!
pozarski 09.08.06, 17:14

Laught it? A po jakiemu to jest?


Re: [...]
pozarski 09.08.06, 17:09
W piatek pije w Pradze prawdziwe piwo.

Czytalismy, czytalismy. Ale bez podkladu muzycznego.


Re: [...]
bumblebee5 09.08.06, 08:14
pozarski napisał:

> Mam cie w garsci.

Strasznie miąchasz tymi postami.

--
Pozdrawiam gorąco. Bumblebee


Re: [...]
bumblebee5 09.08.06, 07:36

pozarski napisał:

> Pije wylacznie piwo.

Stawiam kolejkę

krasnall.firmadelta.pl/wp-content/photo/strona/zywiec.jpg


--
Pozdrawiam gorąco. Bumblebee


Re: [...]
bumblebee5 09.08.06, 07:34

pozarski napisał:

> Cholllllera! Tu cie mam!

Taaaaaak?

> No, nie, z Joziem trzymasz?

Sztamę? Jestem równiutko pośrodku wydarzeń, jak ten supeł na przeciąganej linie.


> Przeciez on kompletnie
> odlecial. Ze tez mi to nie przyszlo do glowy.


trauma 68?


>Bumblebee!


cooooooooooo?


Wczoraj poslales mi je
> j
> mowe wiazana.


Życie różne płata figle, czyżby zaczęło igrać z moją pamięcią?



--
Pozdrawiam gorąco. Bumblebee

ewa8a napisała:

> Zauważyłam, że ktoś goni króliczka, a w tym długaśnym wątku można nieźle się
> pobawić w chowanego. Idę waszym tropem, korzystając z opcji sortuj od
> najnowszego.


Archeo to ciekawa nauka, ale dużo trzeba przy niej się nakopać. Dzięki
aktywności Pożarskiego stare posty nie ulegną skamielinie, a wątek nie opadnie
na dno Aquanetu.

bajo

--
Pozdrawiam gorąco. Bumblebee

Brak komentarzy: